Jump to content
Dogomania

Diana S

Members
  • Posts

    2786
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Diana S

  1. [B]molly [/B]tyle napisalas, ze czytac sie nie chce ;) Jestes do dupy jako wl psa nie wychowanego nooo :evil_lol:
  2. [quote name='omry'][B]Moje psy też są wychowane, nie podbiegają do ludzi, rowerów i dzieci, a mimo to jednak ograniczam ich wolność mijając obcych ludzi, ponieważ jestem w miarę wychowana i potrafię pojąć, że ktoś może sobie po prostu bliskiej obecności mojego psa nie życzyć. Tak się właśnie funkcjonuje w [/B]społeczeństwie, a jeśli dla kogoś to jest za trudne, to wybaczcie, ale dalsza dyskusja chyba jest zbędna ;)[/QUOTE] Popieram z tym, ze ja ja patrze Na moje psy, ktore moga sobie Nie zyczyć bliskiego kontaktu z czl. Nie odwrotnie, ze czl. Moje psy sa wazniejsze, niz co czlowiek sobie zyczy....
  3. [quote name='Beatrx']a czy Ty przyjmujesz do wiadomości, ze są ludzie którzy się psów po prostu boją i dla ich świętego spokoju psa trzeba przywołać i poprowadzić przy nodze a nie puszczać luzem? mi nie chodzi o to, ze ten pies mógł kogoś pogryźć, bo pewnie by tego nie zrobił. ale ludzie się boją. sama mam onka i wiem, jak ludzie na takiego psa reagują i nie wyobrażam sobie puścić go przodem, niech leci i nie liczyć się z innymi ludźmi.[/QUOTE] Owszem, ale w tym przypadku nie byl strach, a bezczelnosc babki, ze pies biega luzem.... Jak nie moze biegac w miescie, wiadomo, bo nie ma gdzie, a biega w "lesie" rzadko uczeszczanym przez ludzi tropem to gdzie ma pies biegac?? W prozni ma sie wybiegac?
  4. [quote name='Beatrx']nie musisz się zatrzymywać, wystarczy jedna komenda, pies biegnie przy rowerze, mijacie ludzi, komenda zwalniająca, pies biega luzem, idą ludzie, przywołanie etc. proste i wszyscy by byli zadowoleni. no chyba, że przywołanie czy utrzymanie psa przy rowerze bez smyczy to dla Ciebie problem, ale wtedy lepiej brać się za szkolenie, a nie filozofię.[/QUOTE] Kto bylby zadowolony Ty? i reszta tutaj? dziewczyna byla szczera i to byl jej blad... Do jasnej cholery, nic nie zrobila, a wy ja linczujecie... a co, gdyby bylo, a co jesliby sie zdarzyło... a co gdyby babcia miala wasy to bylaby dziadkiem. Czy Wy przyjmujecie do wiadomosci, ze nic sie nie stalo?, ze [B]molly[/B] panowała nad psem? Nie wydaje mi sie, bo ciagle jedno i to samo piszecie, bo gdyby, a co by, i ze.... Nic sie stalo, to ze Wy byscie tak zrobily, to ok ale nie nazywacie jej chamką i ze jest nieodpowiedzialna wl. psa....
  5. Raz jeszcze napisze: TEN ONK BYL POD KONTROLA WLASCICIELA !!!!! A BABA BYLA POD PSIA PRESIJA!!! Czy sluszna? nie wydaje mi sie... to byla drozka nie uczeszczana przez przechodnow.... Wiec kazdy tamtedy mogl przechodzić...zboczeniec, zlodziej... ludzie.... opanujcie sie...
  6. [quote name='zaba14'][B]Jak można panować w 100% nad psem który jest kilka metrów przed nami ? i nie jest na jakiejkolwiek smyczy? [/B]:) gdyby pies od dzieciaka dostał w łeb (bo już takie przypadki się zdarzały ) i pies by ogryzł czy przewrócił to byłby ok, super reakcja bo dzieciak niewychowany :D Czasem zamiast patrzeć na DOBRO PIESECZKA popatrzmy na obcych ludzi, którzy nie chcą obok siebie zwierząt bez smyczy... i mają do tego prawo. Mają prawo spacerować beztrosko po lesie, po polu czy komuś się to podoba czy nie :) W tej sytuacji nic się nie stało, pies nie ugryzł, nie dotknął, w ogóle nie był zainteresowany, ale [B]duży pies ma prawo wzbudzać strach w ludziach i warto okazać trochę szacunku także dla dwu nożnych a nie tylko dla zwierzaków[/B].[/QUOTE] Ano mozna... Pani, ktora wyszła ze swoim goldenem, na ktorego rzucil sie labrador.... ot tak ( pewnie golden nie byl bez winy) byla jatka, jak nic... w tym czasie, Ja idac z moim psami, luzem- labek podbiega do moich.. moj jeden z trzech od razu ustawil go do pionu, a dziewczyna, mowi do mnie, jak Pani panuje nad trzema psami? Ja na to- Znam swoje psy, na wskroś.... Wiem, jak zareaguja, na co moge mojemu psu pozwolic... Owszem, i zawsze ja jako wl. mam to pod uwagę ;)
  7. [quote name='nadira']Niezłe:lol: Pewnie gdyby kobieta poprosiła o zabranie psa, w odpowiedzi usłyszałaby "ale on nie ugryzie", albo "ale on się chce tylko przywitać". Ależ mnie irytują tacy beztroscy właściciele:mad:. Egoizm, brak wyobraźni i zero kultury:shake:[/QUOTE] A, skad Ty to wiesz, co bys uslyszała?
  8. [quote name='N&N']No tak. W końcu to tylko dziecko. O co ten hałas. Dziecko ci nie zagryzie psa.[/QUOTE] Pies rowniez ;) O, co ten szum, przeciez nic sie nie stalo czyscie wszyscy powariowali do reszty??? Tak to tylko byl okropny babsztyl, ktory zrobil szum, o nic... bo pies byl pod kontrolą, i sluchal sie Pani...
  9. [quote name='evel']Molly, ale obcy ludzie nie wiedzą, że Twój pies jest starszy, przyjazny, nie zainteresuje się nimi - może mają złe doświadczenia, o które w naszym kraju nietrudno? [B]I Twoim obowiązkiem, jako odpowiedzialnego właściciela, jest dbanie przede wszystkim o dobro własnego psa w taki sposób, żeby nikomu nie przeszkadzał [/B]- a pomyśl, że ktoś może Twojego psa kopnąć czy w jakiś inny sposób zrobić mu krzywdę, a może też nie zauważysz oznak strachu czy zdenerwowania u tych ludzi. Ostatnio był przypadek jamnika zostawianego "całe życie" pod sklepem. I też nigdy nic złego się przecież nie stało. Aż pewnego dnia jamnika ktoś skopał pod sklepem tak, że biedny pies wylądował w lecznicy. Reakcja kobiety pewnie była przerysowana, ale może rzeczywiście się bała? I to nie jest tak, że ktoś [U]powinien[/U] Ciebie prosić o zapięcie psa na smycz, bo powinnaś to zrobić zawczasu, albo zejść z psem na bok, choćby dla świętego spokoju własnego i swojego psa. To podobnie jak ludzie puszczający luzem psa do innych psów - ja nie powinnam ich prosić, żeby zabierali swoje psy od mojego, tylko oni powinni zawczasu swoje psy zabrać i zapytać, czy psy się pobawią czy coś. Ja nie puszczam psa do innych i wymagam od ludzi tego samego. Przecież to nie jest problem zapytać po prostu, czy pies jest przyjazny, jeśli się chce puścić swojego. A tymczasem jak mantrę powtarzam "proszę zabrać psa". Nie każdy człowiek lubi psy, nie każdy pies lubi inne psy i trzeba to brać pod uwagę, bo nie żyjemy w próżni.[/QUOTE] [B]evel[/B] masz racje, co piszesz, ale w tym przypadku [B]molly[/B] panowała nad psem...wiec jej nie wciskajcie, ze nie panowała... dbala, o bezpieczenstwo swojego psa.... o co tyle krzyku?
  10. [quote name='motyleqq']przeszedł pomiędzy matką, a dzieckiem. tak trudno zrozumieć, że nie każdy ma chęć by tak blisko niego znalazł się pies? a może ta pani powinna w krzaki gdzieś uskoczyć? może to, że są tacy psychopaci, co od razu wyciągają gaz bądź inną broń, gdy pies się do nich zbliża, jest lepszym argumentem?[/QUOTE] krzakow sobie nie dopinaj... a jak byloby trzeba niech w nie wskakuje z tym dzieciakiem.... :evil_lol: [B]moteleqq[/B] nic zlego sie nie stalo, a Wy na nia - [B]molly[/B] naskakujecie.... Skonczcie, bo nic zlego dziewczyna nie zrobila... i Ty [B]eval [/B]rowniez ...moherowy berecie :evil_lol:
  11. [quote name='evel']A, rozumiem, trzeba było napisać: BOSHE, jakie zryte berety, przecież ludzie nie mogą chodzić do lasu na spacer, a już na pewno mają ochotę się witać ze wszystkimi napotkanymi pieseczkami, albowiem wszyscy ludzie kochają wszystkie pieseczki, zwłaszcza ci, którzy sami ich nie posiadają :splat: Myślenie nie boli. Odrobina kultury i ukłon w stronę innych ludzi też nie.[/QUOTE] Czy ten ONK wital sie z tymi ludzmi? z tego co wyczytalam to przeszedł obok, biegal sobie luzem.... nikogo nie zaczepial...Czego Ty chcesz od tej [B]molly[/B] i tego Onka...???????????????? Ty pomysl zanim napiszesz, o czym nie doczytalas w temacie....
  12. [B]molly[/B] nic zlego nie zrobila, a panowala nad swoim psem..... I nic zlego sie nie stalo, ze pies biegal luzem... wiec skonczcie, bo zachowujecie sie, jak stare moherowe berety :evil_lol:
  13. dalmatynczyk wlazi do lozka, borzoj pojawia sie i znika jeden z dwoch.... bo? za cieplo mu, wchodzi tylko, by przytulic sie.... Pozniej go juz nie ma...
  14. [quote name='evel'][B]A korona by Ci z głowy spadła, gdybyś zawołała psa i przytrzymała go przy sobie[/B]? Moja suka się nie interesuje przykładowo biegaczami, rolkarzami, rowerzystami, a mimo to ze względu na ich poczucie bezpieczeństwa chociażby, zawsze jak widzę któregoś z powyższych, wołam psa do siebie - oni nie wiedzą, że Zu ich nie zaczepi, ale widzą, że mam kontrolę nad psem i jest OK, często nawet dziękują z uśmiechem. Czasem warto pomyśleć o czymś poza czubkiem własnego nosa.[/QUOTE] A, dlaczego mialaby to robic, jak pisze, ze... [I]"teren nie zagospodarowany zalesiony ulubione miejsce psiarzy na wybieganie psiaków ...wiedzą o tym wszyscy ... w takim miejscu nie mam obowiązku psa trzymać ani na smyczy ani w kagańcu ...z resztą nawet jeśli tak to gdzieś w końcu muszę go wybiegać swobodnie bez męczenia go kagańcem...."[/I] Czy, [B]molly[/B] napisala, ze nie ma kontroli nad psem? wrecz przeciwnie, podkreslila, ze ma, stad jej ONK biegal luzem, a ze znalezli sie wielcy Panstwo, co uwazaja inaczej, bo do nich nalezy drozka, Ja dziekuje.... Przesadzilas z ta korona...
  15. [quote name='marmara_19']Chamstwem to Ty sie popisalas. Wystarczylo psa przywolac do nogi i tak go prowadzic. Mi nikt nie zarzuca, ze owczar jest bez smyczy kiedy idzie przy mojej nodz a reke mam na wysokosci jego obrozy. Po prostu ludzie czuja sie bezpieczniej.[/QUOTE] Dzieki dziewczyny za linka, co do kupna gazu, wyjdzie na tym, ze przez internet trza zakupic... [B]marmar[/B]a, nie przesadzaj z tym chamstewm. [B]molly[/B] nic zlego nie zrobila, a wmawiasz jej, ze tak, bo Ty byś zareagowała inaczej.... [B] Molly[/B], zna swojego psa, z jej opisu tak wychodz. Za to Ci ludzie byli bezmyslni.... (z opisu [B]molly[/B] tak uwazam )Dlaczego ma myslec za ludzi, jak pies nic zlego nie zrobil. Ty byś odwolala swojego psa do nogi ok...,[B] molly[/B] tego nie zrobila, co nie znaczy, ze jest chamka....
  16. Tj straszne, co opisujesz, ze tacy ludzie nie reaguja na swojego psa, co atakuje inne psy .... Tez bym kupila gaz, gdzie gaz w ogole mozna zakupic?
  17. [quote name='gops']niestety mam sąsiadów luzem puszczających swoje psy nie zawsze łagodne i unikam jak tylko się da zadym bo moje też całkiem święte nie są szczególnie suka. a [B]wyglądanie zanim wyjde to już odruch ,robię tak od 4 lat [/B]od kiedy mam suke i jestem pewna że dzięki temu uniknęłam wielu awantur między psami .[/QUOTE] Po niekąd nie jest to normalne ... ale co zrobisz, jak ludzie maja gdzies Twoja ostroznosc, ze trzymasz swoje psy na smyczy, a ich psy biegaja luzem. Stad ta ostroznosc wygladanie, jaki pies wychodzi. Pewnie tez bym tak reagowala, gdybym miala takich sasiadow....
  18. [quote name='cysiek']Od tłumaczenia bezmózgim właścicielom już mnie gardło boli a szarpanie się z psem na lince którego atakuje inny to też nie jest najlepsze rozwiązanie.[/QUOTE] Rozumiem Cie doskonale, bo ja mam to samo.... [B]Goops[/B], ja Ci wspolczuje, ze musisz spoglądać w okna, czy jakiś nieprzyjaciel - pies idzie, bym wyszla z moim psem... Jak dla mnie to zgroza.....
  19. Slicznie jej w tych serduszkach :smilecol: [img]http://i901.photobucket.com/albums/ac219/AmelkaF1/DSC04865_zps32123ddd.jpg[/img]
  20. W o czach innych moje psy to Lamy :smilecol:
  21. Masz madra bestyje :razz:
  22. Neonka, bardzo ladny kolor...chyba kazdemu psu ( rodzaj siersciuchy) pasuje :p
  23. [quote name='paulaa.']Sytuacja z dziś, która naprawdę wyprowadziła mnie z równowagi... :angryy: Idę z przyjaciółką jak zawsze z psami, na polanie za blokiem. Bawiły się. Widzimy nieznajomego psa, od razu upinamy psy. Pies olbrzym, coś jak mastif, puszczony luzem... z nim dwóch facetów trzymających sanki z dziećmi... :roll: Gdy pies zaczął pruć w naszą stronę , od razu chwyciłam psa na ręce, bo wiedziałam, że nie lubi dużych samców. Wtedy pies jeszcze szybciej ruszył na mnie. Spanikowana, zaczęłam wrzeszczeń na faceta, żeby zabrał psa :angryy: Zawołał, na szczęście zawrócił.... i usłyszałam komentarz: 'To już jest zoofobia' jeszcze z ironicznym uśmieszkiem. :angryy: [B]Gdzie się rodzą tacy idioci ? Nie no oczywiście, kiedy biegnie do mnie wielkie bydle, a mój pies nie akceptuje samców, powinnam jeszcze biec mu na powitanie i dziękować facetowi na kolanach, że jego pies zjadł mojego :diabloti:[/B][/QUOTE] I to powinnas mu powiedziec, bo ja na Ciebie spojrzał, jak widział ze psa lapiesz w locie .... ;) widzac Twoj strach.... to w oczach niego wyszłaś na zoofobie :razz:
  24. [quote name='FredziaFredzia']Widzieliście nowy bazarek taks? :) Coś ruchu ostatnio na nich nie ma odkąd są w formie licytacji...[/QUOTE] Jest nowy bazarek? uwazam, ze to bardzo obry pomysl, ze w formie licytacji. Wiecej pieniazków idzie na psiaki :multi:
  25. [quote name='ajeczka'][B]Diana S[/B], na naszej łące bawi się alano espaniol z yorkiem i sznaucerem miniaturką. Da się. O ttb i innych nie mówię, bo to też norma.[/QUOTE] Bardzo sie ciesze ;)
×
×
  • Create New...