Jump to content
Dogomania

akodirka

Members
  • Posts

    1094
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akodirka

  1. znalazlam pewnien artykul [URL]http://www.vetopedia.pl/article13-1-Otylosc_u_psow.html[/URL]
  2. nie chce sie czepiac, dla mnie logiczne jest to, ze jak widze obcego psa i nie wiem jak moj na niego zareaguje to go lapie, by nie doszlo do zadnego spiecia, pomimo, ze moj pies na podobne nie zwraca uwagi
  3. [quote name='WŁADCZYNI'] Dobrze że ta kobieta nie poleca kolczatki i prądu - jedyny plus[/quote] kto wie, co bedzie w innych odcinkach... :roll:
  4. [quote name='zaba14']To ja teraz radzę przeczytac post dog mastera o poprzednim psie.. ktory jakos jadł całe życie te świnstwa i figure miał i rowniez zdrowie... i ja takie psy takze znam i one rowniez nie chodza z łapy na łape, ledwo sie ruszajac i nie wygladaja jak czołgi, powtorze to jeszcze raz, jesli pies dostanie odpowiednia ilosc takiego zarcia to nie bedzie wygladal jak grupa puńcia...[/quote] LUDZIE LITOŚCI! nie odwracaj kota ogonem, zreszta, gdybys czytala uwaznie, to bys widziala, ze pisalam, ze pies sie nazre, a "dobry" pańcio daje mu drugie tyle, bo pies chce na przykladzie laba, pozatym, pisalam o psach ktore sa karmoine WSZYSTKIMI odpadkami z odbiadu, co zostanie + gratis dorzucaja cos jeszcze, po piesek chce jesc... i nie pisalam tam o WSZYSTKICH ludziach i o WSZYSTKICH przypadkach karmienia psów odpadkami tylko napisalam, za NAJCZESCIEJ psy grube leca cale zycie bez umiaru na odpadkach... :shake: ale NAJCZĘŚCIej to nie znaczy, ze tutaj z dogomania, bo to jest zaledwie jakis % ze wszystkich grubych psów, bo wiekszosc to psy ktore leca na odpadkach caly czas i wychodza 2-3 razy dziennie na dwor i wala kloce wielkosci ogromnej... tylko w moich okolicach jest masa takich psów, a moja okolica to 4 bloki i kilka domów, nie wspomne juz ile takich psów widze, jak pojde gdzies dalej... nie mam ochoty juz dalej z Toba dyskutowac, bo widze, ze i tak tego nie pojmesz :roll:
  5. eh Żaba, Żaba, nie wiem, czy to ja nie wyraznie pisze, chodz to nie jest pismo reczne, ale pisałam: "jasne, jadam frytki itp. ale nie jem ich codziennie i nie jako glowny posilek, moj pies tez czasem dostanie jakiegos "hod doga" ze stolu czy w postaci saszetki pedigree, ale nie je tego codziennie przez cale zycie" i caly czas pisalam o psach ktore jedza CODZIENNIE przez CAŁE życie jakies odpadki... mozna je porownac do np. "typowego" amerykanina, ktory zywi sie tylko pizza, chamburgerami, chipsami i popija cola? kady wie jak tacy wygladaja, i nie pisalam nic, ze jak pies zje kawalek miesa z obiady to sie spasie 5 kg... takie psy, ktore CZASEM cos dostana mozna porownac do takich ludzi, ktorzy od czasu do czasu zjedza pizze czy chipsy... ale nie jedza tego na okraglo... :roll:
  6. Polna - chciałam to samo napisać :) Żaba - o Matko! ręce opadają! proszę! czytaj posty ze zrozumieniem zanim mi odpowiesz... przeczytaj raz, drugi, trzeci, jesli nie rozumiesz co ja tam napisalam...
  7. i jak z psicą? wiadomo już coś?
  8. [quote name='zaba14']Powiem Ci kochana, że mnie juz drazni gadanie ze pies nie moze, tego, tamtego itd. mam pytanie czy wy tez odzywiacie sie zdrowo? Nie jecie hot dogow, hamburgerow? frytek? Hm..? Tylko salatki ciut tluszczyku i wyliczacie kazda kalorie w posilku hm..? Pies nie moze zjesc puszki pedigree bo padnie od niej.. :roll: nie wystarczy napisac ze jest to nie zdrowe? Rzeczywiscie niech najlepiej nic ze stolu nie je, a niech gloduje, bo to same swinstwo... :shake: ja jakos znam wiele psow ktore albo jedza sama niezdrowa karme, albo resztki ze stolu a wygladaja dobrze i sa szczuple...[/quote] jasne, jadam frytki itp. ale nie jem ich codziennie i nie jako glowny posilek, moj pies tez czasem dostanie jakiegos "hod doga" ze stolu czy w postaci saszetki pedigree, ale nie je tego codziennie przez cale zycie, ale w koncu pies chyba nie powie, ze mu cos boli, czy sie nie dobrze czuje, ja tez znam psy, ktore jedza odpadki i widze jak wygladaja i zachowuja sie - laza ledwo jak kluchy, nawet biegac im sie nie chce... przeciez taki pies co jest prawie szerszy niz dluzszy czy wyzszy to kaleka... bo na starosc stawy im wysiada i kroku nie bea daly rady zrobic, ale przeciez, nie pisze ze WSZYSTKIE psy takie sa i nalezy brac to pod uwage [quote name='goldenka245']Ja bym sie najchetniej wyprowadziła, bo nie pomoże nic mówić:placz: Spróbuje twojego sposobu:razz:[/quote] ja tez bym najchetniej sie wyprowadzila... dla efektu mozesz tez dodac, ze np. jak widzialas, ze jakies kosci dostal, to powiedziec, ze sie kosciami wyrzygal, albo jak to jakis kotlet czy cos to ze jakims kawalkami kotleta czy czegos :diabloti:
  9. Goldenko mam w domu taki sam dywan :diabloti: a jesli ktos karmi psa to rob podobnie do mnie - nie dawaj zarcia ktore mial dostac, albo o polowe mniej a jesli bylo tego co dostal od kogos to wogole nie dawaj jedzenia i zostaja tez dlugie meczace spacery :razz: albo czasem mowie (prawde) ze pies rzygal i sie pytam czy ktos mu cos dawal, ale mozesz udawac, ze nie widzisz, ze go karmia, a pozniej mowic, ze np. na dworze rzygal i sie zapytac czy ktos mu cos dawal i tak po kilku dniach powinni sie przejac i skojazyc, ze to przez dokarmianie pies wymiotuje :diabloti:
  10. [quote name='Polna'] Niestety karmie ją resztkami za stołu i jestem nieodpowiedzialnym właścicielem.:evil_lol::eviltong:[/quote] mozesz sie z tego smiac, ale gdybys zobaczyla, jak niektore psy wygladaja i co jedza to na prawde nie byloby Ci do śmiechu... poniedzialek: kartofelki polane tluszczem + kawalki kotletów, wtorek: kosci z kurczaka + surowka + ziemniaczki (...) czwartek: kapusta z golabkow + troche miesa + ziemniaki + jakies badziewnie i tak dalej... bo to to sie nazywaja odpadki ze stolu, a nie kawalek kotleta ktory pies dostanie podczas obiadu... :roll:
  11. [quote name='nathaniel']Dokładnie... i to , że ja mu daje tyle żarcia co nic, że się rusza nic nie oznacza, bo mamunia psu sypie pełną miskę żarła, oczywiście jak ja nie widzę. Przychodze ze szkoły -Jadł coś? - pytam -Nie, głodny chodzi , daj mu - Mama To idę i mu daję, okazuje się oczywiście, że jadł i jadł i jadł...[/quote] zawsze im powtarzam "nie dawać mu kości z zupy, bo nie bedzie mogl sie wybobkać" a oni jak nie widze to i tak mu daja... przedemna udaja i mowia do psa "nie dam, bo pani nie pozwala" a ostatnio jak wrocilam ze szkoly to patrze a tu pies biegnie do mnie pochwalic sie co dostal :angryy: tak sie wkurzylam, obwrzeszczalam ich itp. a oni juz nic nie mowili... a zawsze jak dostanie jakies zarcie bez mojej zgody to odemnie juz nic nie otrzyma... a zawsze jak widze, ze ktos cokolwiek je to mowie "nie dawaj mu" zazwyczaj ktos odpowiada "nie daje przeciez" a ja odpowiadam: "ale zaraz będziesz dawać" i tak zawsze, albo jak wracam ze szkoly to tez odrazu: "dawałaś mu coś?" "jadł coś?" a odpowiedz zazwycaj: "no co ty, dopiero przyszłam" albo "kawałeczek mały zjadł" i wtedy następuje moja zlosc... bo pozniej na spacerach mnie sie pies nie slucha i rzuca sie na wszystkich :mad: ale ostatnio mniej mu dają, bo chyba chca oszczedzic sobie moich "wkurzajacych" gadek :evil_lol: ale bede z nimi walczyc, do konca, do polki zrozumieja, ze danie mu zarcia nie jest warte wysluchiwania mojego zrzedzenia :evil_lol:
  12. narazie znalazlam tylko takie [URL]http://img70.imageshack.us/img70/8526/img0979oqh8.jpg[/URL] prosze nie patrzec na ta szope z tylu, becouse to budowla sasiada z działek a nie moja :p
  13. [quote name='Rinuś'][I][B]Tylko on nie jest żarłokiem i nie jest typem psa który za jedzenie zrobi wszystko :) [/B][/I] [I][B]dlatego tak ciężko jest z tym aportowaniem :) [/B][/I][/quote] bawic sie nie chce, jesc nie chce... wiec zostaje: c) nakrecic go na zarło albo zabawke, wtedy bedzie prawie wszystko robil dla ktorejs z tych rzeczy, wiem, bo moj pies tez nie jest zarlokiem, ale gdy umiejetnie zrobie "sztuczki" z zarciem i wykozystam jego chec pogoni za zdobyczą, to wtedy robi prawie wszystko by dostac kawałek :cool3: ale zalezy czy nie jest najedzony i czy mu nikt z domu zarcia nie da przedtem :roll: ale kazdy pies jest inny i na Brutusa tez znalazl by sie sposob
  14. [quote name='Rinuś'] [I][B]No ja praucję od tygodnia...zmiany lipne...bo na 14-22 i 8-16...[/B][/I] [I][B]Brutus nie aportuje za bardzo nic :eviltong: chyba że mu się wyjątkowo nudzi na spacerze :eviltong:[/B][/I] [I][B]:evil_lol:[/B][/I][/quote] wiec: a) napalasz go na zabawke, b) robisz woreczek do ktorego wsypujesz zarło robi to za nagrode w postaci zarcia i zabawy w postaci " bieganie i przynoszenie woreczka z ktorego pańcia da mi żarło":lol:
  15. Rinuś, a kto mowił, ze jest tak latwo? dla psa trzeba zmieniac troche trase spaceru, nawet tego na wybieganie, jesli pies sam nie chce to zalatwic dobre psie towarzystwo ale zabawke ktora moze pies aportowac, albo w ostatecznosci zostaje bieganie z psem :) teraz za bardzo czasu nie mam, ale jak znajde to poszukam innego zdjecia od boku malucha
  16. Rinuś ten labek tez kiedys byl "masywny" i gruby i musieli go odchudzic, ale tez ma na to wplyw, ze maja kilkanascie metrow od domu las i chodza z nią na kilkugodzinne spacery
  17. bo chary maja juz taka budowę, a co do rodziców, to tez mam z tym problem, ja sie na nich dre, krzycze, oni nic, porobowalam na spokojnie wytlumaczyc tez nic... :mad: zawsze slysze "no ale co sie stanie" "no i co sie stalo jak zjadl maly kawaleczek?" "ale on głodny jest" "tylko mały kawałek" "ale on głodny chodzi" "zobacz jaki on chudy, pomysla, ze nie karmia w domu" itp. :roll: :shake: juz normalnie nie mam sil, tez chodze do szkoly, ale do tego jeszcze dochodzi rodzenstwo, ktore rowno podrzuca psu kawałki zarcia i rzuca tekstami typu "i co ma taki chudy chodzić jak kundel śmietnikowy?" "i tak ciagle go glodzisz" itp. a dodam, jest na bricie adulcie i zjada prawie cala dzienna dawke(ale jak zarcie jest w misce, to mowia, ze on tego nie chce jesc, a jak zje i miska jest pusta to mowia, ze go glodze i zarcia nie daje)... naprawde mam z nimi horror, tym bardziej, ze to pies ktory nie toleruje innych psow i czasem ludzi, a na podworku on musi sie napalac na zarcie bo inaczej jest masakra i sie go nie da nauczyc, zeby sie nie rzucal bez zarla, ktorym moze odwracac jego uwage... no ale jedna da sie utrzymac psu formę, gdy widze, ze zaczyna grubnac ide z nim na kilku godzinny spacer na pole i tam pies szaleja a jak wracamy do domu, to znowu jest taka "chudziną" :) naprawde, mu wystarczy troche pobiegac, zeby schudnać (zeby bylo tak ze mną :evil_lol:)
  18. Asti - nie napisalam, ze wszyscy co maja grube psy sa nieodpowiedzialni, jest wiele przyczyn otylosci psa, np. psy starzejace sie nie prowadza tak aktywnego trybu zycia jak psy mlode i dlatego przybieraja na masie, ale zazwyczaj sa to pimpki, ktorych "dobry" wlasciciel "nie zaluje" na jedzenie i wrzuca mu do miski co popadnie, a pozniej taka kluch ledwo z lapki na lapke przechodzi... jesli juz wrzucacie zdjecia, to ja tez sie pochwale moim maluchem :) [img]http://img222.imageshack.us/img222/7708/img2585qx0.jpg[/img] troche slabo widac, ale innego od boku nie mam, ale wyraznie widac, ze nie ma tluszczyku, choc klate ma dosc masywna jak na swoja wielkosc i widac tez miesnie na tylnych nozkach :) a to jest labek Ewy3 tutaj z forum [img]http://img227.imageshack.us/img227/8977/img2172ed6.jpg[/img] cwiczy agility i jest bodajze na barfie i oczywiscie ma rodowod znam jeszcze 2 labki, ktore hcodza spasione jak jakies krowy... a wlasciciel sam mowil, ze pies zje miske jedzenia lezy ale pozniej piszczy o jeszcze i jak nasypia to zjada i tak bez umiaru je... dla mnie to nie jest odpowiedzialne zachowanie
  19. [quote name='Rinuś'][I][B]Nie wiem czy Te Twoje puknty kierujesz do mnie?jesli tak to mówię Ci ,że Brutus nie dostaje resztek ze stołu ponieważ ma po nich rozwolnieni ( kiedyś mama mu dała i źle się to skończyło) Brutus dostaje Acane...wydaje mi się,że to nie są resztki...:evil_lol:[/B][/I] [I][B]A założyłam ten wątek ponieważ jestem strasznie przewrażliwiona na punkcie Brutusa i nienawidzę jak ktoś mi coś wmawia na jego temat! podejrzewam że Ty byś zrobiła to samo...[/B][/I] [I][B]a wątek ma służyć nie tylko dla Brutusa,ale także dla innych otyłych psów...[/B][/I] [/quote] nie do Ciebie te punkty tylko tak ogolnie, co mysle o grubych psach i ich wlascicielach, o Brutusie nie nie napisze, go słabo widac na zdjeciu, chodz tak jak juz ktos pisal do najchudszych to on nie nalezy (widzialam szczuplejsze labki), chyba, ze to przez zdjecie sie tak wydaje, musze Cie zdziwic, mi natomiast niektorzy wmawiaja, ze moj pies jest za chudy, bo ma wciecie w brzuchu i na dole mu brzuch nie wisi, ale nie zakladam tematow, bo do takich rzeczy chyba sluzy watek "jak reagujecie na(...)" ale jesli twierdzisz, ze Brutus nie jest gruby, to czemu ma mu sluzyc ten watek? albo dla innych psów? bo ja chyba nie rozumiem, czy po to, zeby kazdy pisal, jakiego grubego psa ma na osiedlu?
  20. [quote name='niedzwiadek:)'] to tak jak np jamnika z bernenczykiem co jeden ma z drugim wspolnego z cech wygladu?[/quote] ogon, uszy, łapy, siersc, oczy, nos itp. :p
  21. nie wiem, czemu ma sluzyc ten watek... ale dobra, napisze co sadze o grubych psach, wydaje mi sie, 1. ze maj nieodpowiedzialnych wlascicieli, bo nie potrafia zadbac o forme psa, 2. wiekszosc spasionych psow karmiona jest odpatkami ze stolu, 3. takie psy okropnie wygladaja, 4. nie wspomne juz o problemach ze stawami na starosc i rozbrajają mnie osoby ktore maja grubego psa i mowia ze: "przynajmniej widać, że jedzenia na psa nie żałuję" albo "przynajmniej widać, że dbam o psa"... zreszta to jest tak podobnie do chartów - duzo osob mowi, ze sa za chude i glodzone... zreszta, jest wiele osob ktore sie na psach nie znaja a mysla przeciwnie... i ich uwagi nalezy mniec w d**** a nie zakladac nowy temat
  22. [quote name='moon_light'] Ehh. Taki "telewizyjny autorytet" ma wielki posłuch wsrod ludu. Bylo by super jakby program prowadziła osoba kompetentna.:roll:[/quote] DOKŁADNIE! zeby to cos dobrego mówili w tv a to glupoty gadaja ludzie i tak zle opiekuja sie psami to jeszcze zeby przestali sie nimi interesowac czy cos :angryy: jestem pewna, ze juz nie jedna osoba ktorej pies dewastuje dom przestala głaskać swojego pupilia...
  23. według mnie mniej wiecej tutaj "(...)według nas, miłośników psów, w tym hodowców z długim doświadczeniem, jest wręcz na odwrót(...)" moze dobrze wyglądałoby, jak by sie wpisało jeszcze po hodowcach "oraz szkoleniowców" z długim doświadczeniem (czy jakos tak), bo w koncu tutaj tez sa takowe osoby (nie pomyslcie, ze mam na mysli siebie ;) przy nich to jestem laikiem, chodzi interesuje sie tym) :p
  24. heh, czesto ludzi nie zanajacych sie na psach zadziwia jak psies zrobi jakas komende, wtedy to taki madry i posluszy pies itp. w sumie jak ja nie mialam psa i jak jakis wykonywal komende to tez mi sie wydawal taki madtry itp. :) ale jak mam swojego i on potrafi mase komend i sztuczek to i tak to jest głupek malutki :loveu: czasem gdy idzie po lozku to gdzies potknie sie na koldrze i prawie upadnie, albo zeslizgnie sie z lozka i udaje ze np. chcial specjalie sie polozyc, wtedy to taki chochany głupek :loveu: (wybaczcie) a wracajac do uzalana sie nad soba, to moge powiedziec, ze przez niego wyryczałam sie wiecej niz w calym moim zyciu z innych powodów...
  25. [quote name='Kasia & Nemo']Po prostu niektórzy nie mają wyobraźni... Jednak nie można się nimi aż tak bardzo przejmować, bo wtedy można naprawdę doznać załamania nerwowego :shake:[/quote] niby wiem, ale nie potrafie inaczej :placz: tak naprawde, to po kazdym takim szczekaniu mojego psa mam taka niechęć i nienawiść do wszystkiego i wszystkich ze szok, wiem, ze nigdy nie dojdzie do tego i zawsze moj pies bedzie sie rzucal to naprawde takie przygnebiajace :placz: ja tak dluzej nie moge!
×
×
  • Create New...