U Lucka nic się nie zmienia. Siedzi w domku tymczasowym, zainteresowanie ogłoszeniami w tej chwili zerowe. Ale jestem w miarę spokojna bo Pani z tymczasu nie mówi,że chce się go pozbyć. Ciągle mamy cichą nadzieję, że pokocha Lucka. I dom tymczasowy stanie sie domem stałym, ale to nadal tylko nadzieje.
Zdjęcia będą na pewno, ale nie jestem w stanie powiedziec kiedy. Raz że nie zawsze dobrze się czuję, dwa że najlepiej jest spotkać Panią na dworku,bo i zdjęcia lepsze i Pani byłaby mniej skrępowana, bo ma w domku chorą mamę.
Będę polować.