Aga nie martw się, musimy czekać, nic innego nam nie zostało. A jeśli się nie powiedzie ta adopcja to będziemy szukać dalej. Zobacz jednak coś sie w sprawie Atosika naszego ruszyła. Jestem z Tobą, wszystkie cioteczki z dogo też, razem łatwiej.
No, głowa do góry, jak uda Ci się skontaktować z tą panią z Włocławka to koniecznie napisz co u naszej pchełki.
:loveu: