Luka jesteś super. Strasznie wzruszająca jest historia Kacperka, a rzeczywiście w schronie na takiego diabełka nie wyglądał :evil_lol: .
Cieszę się, że trafił do Ciebie.
Zobacz jak to życie się układa, zawsze gdy odchodzi pies-przyjaciel umieramy z rozpaczy, ale zostawia on miejsce dla następnej bidulki.
Nasz Roki nie byłby szczęśliwy gdyby wiedział, że ktoś zajął jego miejsce, był zazdrośnikiem nieziemskim, odpychał nas od rybek, od szynszyla. On był najważniejszy. Więc już sobie wyobrażam jakby reagował na Ajaksa...:shake: . I tak myślę, że może na początku straszył Ajaksa...bo czasem zachowywał się dziwnie(Ajaks)...a moze to tylko dlatego, że sią aklimatyzował...