Stan Alterka wskazuje na to, że długo już z nami nie będzie. Doddy otoczyła go opieką i nie ma nikogo kto mógłby pomóc. Zresztą Doddy mówi, że opanowała już techniki weterynaryjne w "obsłudze" Alterka i że nikt nie będzie chciał się zająć chorym psem, który od czasu do czasu poszczerzy zęby z bólu:placz: