Ja ostatnio patrze na ludzi owdiedzajacych schronu i jestem zdruzgotana. Chodza miedzy boksami i nie wiedza czego chca. ja rozumiem, ze nie kazdy musi miec bzika na punkcie zwierzat,ale patrza, przebieraja, psy sie skręcaja w nadziei a potem dziekuja i jada sobie do domku. Bardzo ciezko to przezywam. i nie wiem o co hcodzi. czy o brak wyobraźni, mam tu na mysli, wyobrażenie sobie jak ten psiak zmieni sie w nowym domku. Skreślają bo brudny, bo ma oczko zaropiałe, albo gila.Ech,szkoda gadac:shake: