-
Posts
12081 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Unbelievable
-
[quote name='Rozeta']Z 3 miesięcznym szczeniakiem to za wiele nie porobisz. Przeciąganie nie wchodzi w grę ze względu na ząbkowanie. Ewentualnie ćwiczenie aportu(?).[/QUOTE] czemu niby nie może się przeciągać? :evil_lol:
-
[quote name='MakeBelieve']taak, o dojdzie do mnei kasa te rogzy co sprzedaje, to od razu Tobie wysle ;)[/QUOTE] super, już myślałam że jeszcze nie doszło i bym się trochę wkurzyła :evil_lol:
-
[quote name='MakeBelieve']wrrr a moje activy tydzień już prawie idą..;// wgl sprzedałam częśc rogzów i jestem 7 dyszek do przodu, co kupić dla suczy niebieskiego? ; DD ew. może jeszcze coś zielonego..? ; >>[/QUOTE] a obroże ode mnie doszły?
-
szczurzy ma zawsze jedną obrożę na sobie i drugą na wszelki wypadek, smycze tak samo ;) i jedne szelki
-
[quote name='eria'][B]Umywalka :roflt: [/B] :mdleje::mdleje::mdleje:[/QUOTE] dodam że jestem całkowicie normalna :) :evil_lol:
-
[quote name='eria']Gratuluję zdanej matury ! A jakie kierunki studiów wchodzą w grę ? :) I pokaż fotkę tego dziwactwa co to wyszło nie takie jak miało a pisałaś o tym u Vectry[/QUOTE] różne :diabloti: głównie budownictwo, a poza tym mechanika i budowa maszyn, oceanotechnika, inżynietia materiałowa, inżynieria bezpieczeństwa i takie tam ;) a dziwactwo dziwne jest jak na razie dla mnie tylko, bo dopiero zaczyna się wybarwiać i niewprawione oko różnic nie widzi :razz: obiecuję że jak się bardziej wyklaruje to pokażę ;) ale wybarwia się dziwnie, baaardzo dziwnie... bo generalnie mack snowy powinny rodzić się białe w czarne pasy, z czasem trochę żółknąć. Umywalka urodziła się brudnożółta w czarne pasy, później zrobiła się biała w czarne pasy, teraz znowu zaczyna robić się żółta, a do tego robią jej się plamki/paski symetrycznie rozmieszczone wzdłuż ciała(rodzą się z paskami w poprzek), gdzie według genetyki w ogóle tych plamek mieć nie powinna :evil_lol: niestety na zdjęciu tego widać nie będzie na razie....
-
polibudy w gdańsku i gliwicach i wat w wawie ;)
-
Dzięki ;) teraz się tylko na studia dostać :evil_lol: Szczurzy wczoraj został zaczipowany, i jest w bazie indexel- mam go gdzieś jeszcze indziej wpisywać czy jak to działa? Bo z tego co czytałam kiedyś to bazy ze sobą nie współpracują, a kilka ich jest... Swoją drogą, ci którzy mają tylko wytatuowane psy przypominam że tatuaże już nie są ważne, czyli tak jakby ich nie było ;)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Unbelievable replied to Vectra's topic in Foto Blogi
O z tą hodowlą to ja się zgadzam, tylko u mnie na razie w kwestii gekonów Bo to generalnie gatunek bardzo łatwy w obsłudze, łatwy do rozmnożenia, młode nie są padliwe. genetyka niby też miała być prosta, miałam te odmiany, miały się w określony sposób rozmnożyć, wiedziałam że będą problemy ale nie takie na które mi nikt poradzić nie będzie potrafił :evil_lol: do tego okazało się że te moje gekony to wcale nie są tak proste odmiany jak sądziłam że będą, no i jest psikus, bo mi z jajka wyszło zupełnie co innego niż powinno :evil_lol: wybarwia się w innej kolejności niż normalnie, do tego jest pokrzywione i ma wzór inny niż miało mieć. Takie małe stworzonko a tyle w nim zagadek, ja tego nie potrafię ogarnąć, a także nie potrafi ogarnąć nikt ze znanych mi hodowców :evil_lol: do tego jeszcze zachowanie moich samic stanowczo odbiega od normy... teraz pytanie- czy to ja tak na nie wpływam, nie wiem, zapewniam im złe warunki? czy może obserwuję bardziej uważnie od innych, albo robię pewne rzeczy po swojemu, co wydaje mi się logiczne, a takie nie jest...? nie potrafię tego zrozumieć, mimo dogłębnych analiz które się w moim móżdżku kołaczą :diabloti: ps. sry za zaśmiecanie ale mnie tak wzięło na przemyślenia :razz: -
Nic nie mówię! Bądźcie ze mnie dumni, zdałam maturę :loveu:
-
[quote name='evel']Voute, a może spaniel uznał, że jak codziennie go katujesz tymi talerzami, to nuda? ;) Ja staram się Zuzowi urozmaicać życie, bo ona była w ogóle niezabawkowa swojego czasu - stosuję naprzemiennie piłki, szarpaki, maskotki i frisbee. A, jeszcze gumową świnię :lol: I jak wyjmuję dekle tak raz - dwa razy w tygodniu to jest szał :)[/QUOTE] a to to swoją drogą, nie wyłapałam tego że codziennie jest frisbee ;) no i powtarzam znowu- pies się znudził!
-
u mnie activdog i rogzy wycierają ;) tak samo jak red dingo, lupiny i wszystkie inne taśmówki
-
[quote name='Charly']dzięki dziewczyny za odpowiedzi:) Koreniu tak własnie myślę, że będzie jej lżej- ja nie zwróciłam na to uwagi co prawda, ale moja siostra, która twierdzi, że mała się trochę męczy naciągając tą smycz...hm...Fakt jest, że smycz ją trochę szarpie. Myślę, że wezmę linkę do 12 kg:) I bardzo ważne pytanie mam jeszcze odnośnie szeleczek,-dostałam już namiary od Gops na kogoś kto szyje:)- ale może macie jakies sprawdzone na już do porównania. Mała ma bardzo delikatną sierść- w sumie kilka wlosków tylko i w miejscu szeleczek na dole zawsze obtartą i czerwoną skórę- cały czas myslalam ze to grzyb, aż w końcu zajarzyłam, że to szelki ją obcierają (mimo, że leżą b. luzno). Ma zwykle szelki za 15 zl z zoologa. Jakie inne polecacie? (mała jest b. drobna i waży 4 kg)[/QUOTE] skórzane podbite skórą a nie filcem ;) sama mam psa któremu strasznie się sierść wyciera, i tylko gładkie, śliskie obroże (skórzane, albo np.muscat mac leather) nie powodują tego wycierania
-
[quote name='Voute']Pomysł niezły, choć wymaga dużo czasu, zanim mój pies do mnie przyjdzie... A ona w domu nie ma zabawek. Bo i tak się nimi nie bawi, jeśli już, to bez przerwy mi je wciska żeby jej rzucać. W domu ma odpoczywać, więc jedyne, co ma, to Konga z jedzeniem od czasu do czasu. I jeszcze jedna opcja ;) - co, jeśli do mnie nie przyjdzie? Pogryzie sobie zabawkę a potem ją zostawi i sobie pójdzie, przy okazji mnie też olewając? Mam wziąć zabawkę i od nowa zachęcać do zabawy? Czy schować piłkę i koniec bawienia się na dziś?[/QUOTE] tak, koniec zabawy ;) i musisz być bardzo czuła na oznaki zainteresowania tobą, to może być delikatna zmiana położenia brwi na przykład
-
Ja bym zrobiła tak Chowasz w domu wszystkie zabawki na jakiś tydzień. Po tym tygodniu bierzesz psa na dwór, piłkę którą może memłać, siadasz na ziemi i rzucasz. Ona załóżmy biegnie po piłkę, kładzie się i memła, ty siedzisz. Nie wołasz, nie ruszasz się. Czekasz na jakiekolwiek zainteresowanie tobą (typu spojrzenie w twoją stronę) i wtedy dopiero możesz ją zawołać RAZ. Nie przyjdzie, czekasz dalej na silniejsze zainteresowanie, powiedzmy że przyjdzie (jeżeli nie kontynuujesz), ty dzika radość, szał macicy i w ogóle ojaaaa, rzucasz piłką w nagrodę. Jeżeli będzie memłać to powtarzasz to co wcześniej, jeżeli przyniesie od razu to znowu szał macicy i znowu rzut w nagrodę. Teraz kwestia zakończenia zabawy ;) mój pies zanosi piłkę do szuflady w domu i dostaje smaka, ale jak jeszcze tego nie umiał to po zabraniu mu zabawki było słowo "koniec" i smakołyki. W każdym bądź razie nie możesz zabrać psu piłki tak z marszu bo uzna że to kara ;)
-
[quote name='Voute']Wykorzystuje mnie, to fakt :evil_lol: Ale nie wiem, jak ma dojść do tego aportu. W domu nie musiałam jej niczym nagradzać. Sama nauczyła się przynosić zabawki. A dzisiaj próbowałam ze smaczkami i piłką. O ile normalnie to się bawi piłką całkiem długo i wcale jej się nie nudzi, o tyle dziś po 5 rzutach (które ładnie przynosiła za jedzenie) poszła sobie po prostu :mad: Jak mam jedzenie, to zabawka po chwili jest olewana... Nawet jeżeli to jedzenie to sucha karma.[/QUOTE] no i znowu- dałaś jej się znudzić do czego nie powinno dojść ;)
-
[quote name='Voute']Ale my jeszcze nie doszłyśmy do etapu backhandów czy flipów. Dużo czasu zajęło mi nakręcenie psa na dekle, bo z naszym pierwszym dyskiem zrobiłam masę błędów (goniłam psa, jak miał go w pysku, frisbee pies miał do dyspozycji cały czas). Teraz za wielki sukces uważam to, że pies w ogóle chce się bawić dyskami, chce je łapać i gonić. I jesteśmy na etapie gonienia rollerów i dysku z mojej ręki, bo nawet rzadko jej się udaje złapać floatera. I właśnie nie wiem, co mam zrobić, żeby pies wolał mi przynosić frisbee niż płożyć się i go obgryzać... Dodam, że w domu pies aportuje perfekcyjnie i nie wiem, jak się tego nauczyła :evil_lol: Ale sama przynosi mi swoje gryzaki i wtyka do ręki, potrafi tak aportować z godzinę. Na innych zabawkach jest różnie. Ale na pewno mniej czasu jej zajmuje przyjście do mnie niż w przypadku frisbee...[/QUOTE] no to ci mówię że się nudzi... w domu nie ma nic innego do roboty więc cię wykorzystuje jako swojego osobistego rucacza, nie ma w tym nic dziwnego. Teraz musisz dojść do takiego aportu na dworze, a dopiero później bawić się we frisbee ;)
-
[quote name='Voute']Ale co jej się nie podoba? Dyski jej się bardzo podobają, zabawa też, ale ona ma problem z aportowaniem wszystkiego... I myślę, że rzeczą lepszą niż roller jest po prostu gryzienie dysków, dlatego mi ich nie oddaje. Chętnie przynosi jedynie wtedy, gdy zaproponuję żarcie, ale wtedy zupełnie traci zainteresowanie zabawką :roll:[/QUOTE] no jeżeli zwiewa to znaczy że jej się nie podoba i są ciekawsze rzeczy ;) bądź ciekawsza, rób różne rzeczy. Mój pies na przykład uwielbia lecieć za backhandami, uwielbia robić flipy, voulty, ale takie proste nudne skoki nudzą go okrutnie ;) a aportu musisz swoją drogą nauczyć, linka tu nic nie da. Jeżeli będzie odpowiednio zainteresowana i świadoma że musi przynieść frisbee to nie będzie cyrków ;) aportu proponuję na czymś innym uczyć, jak lubi gryźć to na czymś twardym i nieprzyjemnym żeby wolała przynieść niż podgryzać ;)
-
[quote name='Voute']Mi pies zwiewa nawet jak łapie overy przez nogę - złapie i ucieknie na drugi koniec podwórka. Rollery tak samo, bo backhandów nie rzucam. Ja, jak się oddalę, to pies owszem, przyjdzie, ale stanie tak ze 3 m ode mnie a jak zrobię krok w jej stronę to ucieka. A podejść i wziąć nie mogę, bo mi po prostu zwieje. Parę razy tak sama z siebie przylazła do mnie z dyskiem w pysku, to było wielkie szarpanie i roller, bo ona rollery zdecydowanie najbardziej lubi, ale co z tego, zanim przyjdzie mija z minuta - półtorej, to 1/3 całego naszego treningu... Chyba nam zostaje linka :([/QUOTE] to znaczy że go to nie interesuje i wcale mu się nie podoba ;) te dyski trixie są okropnie ciężkie :roll:
-
Szczurzy kocha wszystkich ludzi, chyba że są to ludzie idący nocą przez pole :evil_lol: generalnie testy raczej by zdał, tylko nie wiem jak to wszystko wygląda
-
[quote name='Sorata']Niestety, na razie nic nie jest na prowadzeniu :evil_lol:[/QUOTE] irlanda, irlanda! :diabloti:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='motyleqq']lubię I grupę w ogóle, lubię owczarkowy styl współpracy z człowiekiem. a te dodatkowo urzekają mnie swoim wyglądem. biorąc jednak pod uwagę różnice w hm.. aktywności, pewnie postawię na aussie, choć nie wiem, w jakim momencie swojego życia będę, gdy się zdecyduję ;)[/QUOTE] ale aussie są tak samo aktywne jak i bordery, styl pracy mają zupełnie różny, tak samo jak charakter i wygląd ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Sorata']A mi chodzi o to, że ja nie chcę ani jednego, ani drugiego :evil_lol:[/QUOTE] ano, ja też :evil_lol: [quote name='motyleqq']a mnie akurat te dwie rasy odpowiadają najbardziej ;)[/QUOTE] czemu?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
ale tu chodzi o to, że wszyscy jak słyszą sport to jedyna poprawna odpowiedź to "aussi albo border koli", gdzie a)te psy się choleeeernie różnią, b) to nie są jedyne rasy które się nadają do sportów
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[url]http://www.youtube.com/watch?v=v_aYzqvOBR4[/url] filmik generalnie tragiczny, ale jest :evil_lol: później jakieś dzieciaki przylazły żeby pieskowi porzucać piłeczkę, no to piesek biegał za piłeczką rzucaną przez dzieciaki :loveu: szczurzy byłby świetnym dogoterapeutą ;) może ktoś wie gdzie co i jak żeby się udało...?