Jump to content
Dogomania

Nina_Brzeg

Members
  • Posts

    291
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nina_Brzeg

  1. Bez sensu, żeby sie wozić z tymi kolczykami. Wysyłka tego to groszowa sprawa. A Wy ludziska pytajcie, czy ktoś jeszcze ma coś na bazarek ;) Im więcej tym lepiej dla rachowskich psów.
  2. ladySwallow, super :) Może uda mi sie znaleźć jeszcze coś, co mogłabym przekazać na bazarek.
  3. [quote name='MaDi']Może ktoś ma chwilę aby zorganizować bazarek?[/QUOTE] Żeby tylko sie ktoś do organizacji znalazł, to jakieś fanty sie zbierze :)
  4. Czy ktoś będzie organizował bazarek na rachowskie psy? Mam troche kolczyków hand-made, zawsze mógłby być z tego jakiś grosz. Tylko chciałabym wysłać je komuś (ja pokryje koszt przesyłki), bo na wakacjach nie będe miała czasu na wysyłanie do iluś tam osób.
  5. MaDi, ale w schroniskach psy po kastracji też są zostawiane same sobie. Jeśli uda sie wam załatwić w miare tani hotelik to na pewno jest to lepsze wyjście. Ale trzeba by robić po prostu duże akcje tak jak teresz10 pisze. Zbierać kase na kastracje konkretnych suk i zawozić hurtem. Najlepiej zacząć od psów najbardziej adopcyjnych, tych najładniejszych i najmniej 'zepsutych' bezdomnością -ale o tym przecież wiecie. Szkoda, że jesteście tak daleko, chętnie pomogłabym fizycznie.
  6. Jejku, ale to przykre. Przynajmniej miała pare tygodni dobrego życia. Bardzo wiele dla niej zrobiliście! Strasznie współczuje, że musieliście podjąć tą decyzje i jeszcze osobiście to zrobić :(
  7. Nie dałoby sie tam wygospodarować jakiegoś jednego miejsca, gdzie suki mogłyby po kastracji przebywać? Nawet zewnętrzny kojec z siatki, wylany betonem, w lecie mogłyby tam być bez problemu.
  8. A później mówią, że psiarze są durni i o kupach rozmawiają :shake: :lol: U nas w przytulisku to często 'temat nr jeden' bo psy ciągle biegunki mają :roll: Oby tak dalej maluszku! :multi:
  9. Na razie pies nie wrócił, więc wydaje się, że wszystko jest dobrze ;)
  10. Najnormalniejsza w świecie selekcja ;) Chociaż ja sama wydałam szczeniaka do domu, gdzie poprzednie podrośnięte szczenie wylądowało pod kołami samochodu. Rodzina wykazała sie taką skruchą, że jestem pewna, że Bruno ma właściwą opieke. Bez smyczy nie chodzi w ogóle, żeby tamta sytuacja sie nie powtórzyła.
  11. Bardzo prosze o udostępnianie: [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=210773895632031&pending#!/event.php?eid=210773895632031[/url] Wydarzenie Foxa na facebooku.
  12. Bardzo prosze o udostępnianie: [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=210773895632031&pending#!/event.php?eid=210773895632031[/url]
  13. No to teraz musi już być dobrze! Trzymaj sie malutka :)
  14. [quote name='majka2222']Tak i tylko konsekwencja tu pomoże. A ma posłanie choć na tym przedpokoju?:p ;-)[/QUOTE] Moje psy od zawsze mają legowisko w przedpokoju ;) [quote name='monika083']a jak nauczylas go tego, zeby nie lazil za Toba po calym domu i grzecznie czekal az go przywitasz?? :)[/QUOTE] Wprowadziłam zasade, że pies nie ma wstępu do dwóch pomieszczeń, jeśli mu na to nie pozwole. Jest to mój pokój i salon. Jeśli go wpuszcze to jest ok, ale jak po prostu zamkne drzwi to nie ma żadnego dobijania sie do mnie, co na początku uskuteczniał ;) Z witaniem sie było łatwiej, bo moje suki są tego nauczone. Nie przybiegają do mnie jak szalone jak wracam do domu, mogą podejść i usiąść koło mnie czekając aż je pogłaszcze, Foxa ucze tego samego ;) Śliczna dziewczynka! :loveu:
  15. Nie może sie teraz poddać... Cały czas trzymam kciuki!
  16. Jara, nie jest to wykluczone. Nie tak dawno mieliśmy kilka przypadków parwo. Teraz Zeus był chory i jeszcze jedna suczka zaczyna chorować.
  17. Teli ^^ Ładne to czarne diablątko :) Zapisuje wątek ;)
  18. Zdecydowanie lepiej. Dzisiaj go widziałam i ma sie już bardzo dobrze :) Szuka domu jak najbardziej, ogłoszeń chyba nie miał robionych.
  19. No tak, nie zauważyłam, że nie było tu napisane co mu jest. Zaczęło się od biegunki (co niestety w przytulsku jest normą), później doszły do tego wymioty, brak apetytu. Któregoś dnia pies całkiem zaniemógł, nie mógł nawet podnieść głowy o własnych siłach. Od jednego weta dostał tylko 3 zastrzyki i tabletki do dalszego podawania, poprawy nie było. Od drugiego dostał kroplówki (spędził na nich pół dnia), mase leków, itp. Poprawa była widoczna już następnego dnia, chociaż pies nadal był kompletnie otumaniony i troche wymiotował. Na szczęście Zeus trafił do nas grubiutki i jeszcze troche przytył, więc miał z czego chudnąć.
  20. Kofeina, pies nie miał żadnych konkretnych badań, bo nie ma na nie pieniędzy. Jest lepiej, pomału dochodzi do siebie.
  21. Już nie jest grzeczny ;) A satelita okazała sie za mała (nie wzięłam poprawki na jego dłuuugą i wąską szyje) i tylko pogarszała sprawe, więc ciągle ktoś musi mieć czorta na oku :P A co sie działo przy zakładaniu kołnierza.... Gryźć cholera próbowała. Jest strasznie zniecierpliwiony brakiem jedzenia i sie przez to wścieka. A jedzenie dopiero rano, bo jelita dopiero zaczynają pracować.
  22. Dzisiaj Fox został wykastrowany. Odpoczywa grzecznie i prawie nie interesuje sie szwami :)
  23. Zeus żadnych badań nie miał, już pisałam, że w funduszach przytuliska nie ma na to pieniędzy. Obecny wet jest na zastępstwie, bo przytuliskowy jest na urlopie. Za obecnego moge ręczyć - zrobi wszystko, żeby Zeusowi odpowiednio pomóc. Sama wybierałam gdzie Fox będzie kastrowany i wybrałam właśnie tego weta, który Zeusa leczy - spokojnie, będzie z nim dobrze ;) Jutro będe sie z wetem widziała to zapytam co podejrzewa. Objawy pasują do parwo, którą dopiero co mieliśmy w przytulisku. Zeus jest młody, nie ma odporności, więc to bardzo prawdopodobne. Co do pani Beni to wątpie, żeby dała sie namówić na oddanie psa. Polubiła brzydala i nie dotrą do niej argumenty, że w Wawie miałby lepszą opieke.
  24. Dopóki nie znajdzie sie tymczas nie da sie chociaż zabezpieczyć tego ich podwórka? Tak, żeby dziur nie było? Bo chwila i któraś wyląduje pod kołami. Ludzka znieczulica mnie przeraża :(
×
×
  • Create New...