Jump to content
Dogomania

Nina_Brzeg

Members
  • Posts

    291
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nina_Brzeg

  1. Zrobiłam pierwszy w swoim życiu banerek :evil_lol: [COLOR=#0000ff][FONT=MS Shell Dlg 2][U][URL="http://www.dogomania.pl/threads/191302-Brzeg-Hot-Dog-idealny-pies-do-str%C3%B3%C5%BCowania-Przytulisko-Brzeg"][IMG]http://i573.photobucket.com/albums/ss178/Ninanina1990/Przytulisko/Hot-baner.jpg[/IMG][/URL][/U][/FONT][/COLOR] Ale nie wiem jak wstawić kod tak, żeby sie nie przerobił od razu na baner xD
  2. Na wiosne adopcje zawsze ruszają (sama chyba też bym nie wzięła psa jesienią czy zimą - zwłaszcza wymagającego nauki czystości). W lecie dużo psów do nas trafia ale równie dużo znajduje domy - jest duża rotacja.
  3. Lepiej, że tak szybko. Im dłużej byłaby z Wami tym byłoby trudniej. Trzymamy kciuki za kontakty z kotem i całą reszte :) Dzisiaj moja ulubienica przytuliskowa - taka sama jak była Lena, też trafiła do nowego domu. Tyle, że ja nie wiem gdzie, do kogo i tym bardziej mnie to męczy :( A po wyjaśnieniu sie sprawy z chorobą w przytulisku miałam ją wziąć na dt i znaleźć najlepszy dom - jak Lenie...
  4. [quote name='Basia1244']Pies jest świetny, ale...jaką ty masz cudna córcię olivetshko! I te zdjęcia Amelki i Sary - urocze :)[/QUOTE] Obie córy są świetne :) Bardzo udane można by rzec ;) W starszej najbardziej mnie rozroiło jak sie do mnie przykleiła i nie bardzo chciała, żebym już jechała :oops: Widać, że sunia czuje sie u rodziców bardzo bezpiecznie. Jak niewiele potrzeba takim psom... kilka dni i są 'jak nowe', jakby nie pamiętały co przeszły.
  5. Wygląda o niebo lepiej! A jaką ma cudną pańcie :D
  6. [quote name='basiek8']Przecież Cezar to jeszcze dzieciak, co się dzieje???[/QUOTE] W przytulisku mamy parwowiroze :( Cezar został adoptowany tuż przed wykryciem 'ogniska' choroby. Gdyby właściciele zareagowali na pewno nadal by żył :( Reszta psów ma sie dobrze. Pierwszy chory jest już w dobrym stanie, niedługo wróci do przytuliska (był w gabinecie weta przez pare dni). Adopcje i przyjmowanie psów są wstrzymane aż do odwołania alarmu. Wstęp do przytuliska ma zaledwie kilka osób. Psy nie sa też wyprowadzane, opieka nad nimi ogranicza sie do karmienia, sprzątania, dezynfekcji no i wypatrywania jakichkolwiek oznak choroby. Na szczęście nie ma szczeniąt, bo jak wiadomo one są najbardziej podatne na to choróbsko. Dorosłe psy mają dobrą odporność. Adopcje są możliwe tylko jeśli osoba chętna na psa weźmie go na własną odpowiedzialność - musi być świadoma ryzyka. Takim sposobem Zmorka znalazła dom, co nas bardzo cieszy - była w przytulisku ponad 2 lata.
  7. [quote name='BUDRYSEK'][B]bez szans na przezycie w budzie trafiła do mnie na tbdt [/B][/QUOTE] Czyli rozumiem, że to taki tymczasowy tymczas i poza DS szukany jest inny DT?
  8. Dzielna, kochana psina. Jak przestanie boleć to pewnie i apetyt wróci :)
  9. [quote name='olivetshka']A wiesz Nina, ze mi sie marzylo, bym mogla dzialac kiedys wspolnie z mama, tak jak Ty dzialasz ze swoja? ;) I sie spelnilo :multi:[/QUOTE] Bardzo mnie cieszy, że dało sie mame w końcu przekonać. Tyle lat bez psa, no kto to widział? ;) Na takiej diecie to ona raz dwa będzie piękna, błyszcząca i idealnie zdrowa. Jeszcze Lena będzie zazdrosna :evil_lol:
  10. roxiking, masz pw. Czakenzo, Bazyl niestety tak już ma, że impulsywny z niego chłop ;)
  11. [quote name='roxiking']ale my mamy tego świadomość... tylko marta byla na 4 m. od Alfy, a ona nawet nie warknęła tylko z rozpędu rzuciła się na szczeniaka. To pani Ewa podeszła z Bazylem, więc to nie jest nasza wina.... Marta nie ma dużej rany i nie lała jej się krew. O takich rzeczach powinno mówić się głośno, nie ukrywać, że psy rzucają się na dzieci... i niech pani nie straszy innych oskalpowanymi dziećmi, bo wtedy na pewno nikt nie przyjedzie do schroniska.[/QUOTE] Końcem swojego posta właśnie dałaś idealny dowód na to, że nie macie tej świadomości. To nie jest strasznie tylko uświadamianie. A piszcie o tym dalej publicznie to macie jak w banku, że wolontariat zostanie wywalony z przytuliska i nikt z nas nie będzie miał nic do gadania w tej kwestii.
  12. Myśle, że nowy dom zdziała u niej cuda! Mieliśmy w przytulisku suke ONka, z pogruchotaną i nie złożoną łapą (zrosła sie, ale jest sporo krótsza niż druga), do tego doszły problemy ze stawami (suka rodowodowa, kątowana koszmarnie). W przytulisku ledwo łaziła, codziennie brała leki przeciwbólowe, przeszła kilkanaście metrów i sie przewracała. Teraz jest w domu wolontariuszki, którą sama sobie wybrała (miała straszny uraz do ludzi, kuliła sie jakby była katowana a Magda od początku mogła z nią robić wszystko). Mieszka w budzie w kojcu a leki przeciwbólowe dostaje co 4 dni! Chodzi po kilka kilometrów dziennie i czuje sie znakomicie ;) Wierze, że u Mai będzie identyczna poprawa! ;)
  13. basiek, mówiliśmy wetowi o tych atakach, ale niestety żadnych działań nie podjął. Będzie trzeba go jeszcze 'przycisnąć'. Na padaczke niestety nie ma rady, ale leki zmniejszają ilość ataków. Roty żal strasznie :( To taki wspaniały pies.
  14. Czakenzo, on ich ma na pewno dużo więcej, nie tylko te, które sie widzi. A że sie będzie pogarszał to niestety oczywiste. Nie bierze żadnych leków :/
  15. Ale chyba nie będzie miał usuwanego jednego jądra, tylko oba? Skoro już mają ciąć, to niech zrobią to porządnie ;)
  16. Jaki piękny nietoperek! Sińce straszne... i te szwy...
  17. Po jakim wypadku jest psiak?
  18. A mieszanie jej tej karmy z czymś mocno pachnącym? Może z jakąś puszką by zjadła? Abo tuńczykiem? Hrabianka sie znalazła :P
  19. Ech znowu bida, ledwo Boluś jakoś doszedł do siebie. Mała ma w ogóle szanse, żeby chodzić? Będzie w stanie kontrolować potrzeby fizjologiczne? Przy złamaniach miednicy bywa z tym kiepsko.
  20. Bajka, weź Ty najpierw z nimi ustal jakie pies będzie miał warunki, jakiej płci i wielkości mają tego drugiego psa, itp Bo takie radzenie w ciemno jest co najmniej bez sensu ;) No i raczej ciężko teraz u nas o psa, który by miał odstraszać wyglądem, ale jednocześnie akceptować inne zwierzęta i dzieci :P
  21. Oczka jeszcze smutne, ale mordka już uśmiechnięta, spokojna. Mojej suce niestety ten smutek w oczach pozostał, chociaż nigdy nic złego jej u nas nie spotkało.
  22. Super, że Lenka już bez nitek ;) Bajka, to Ty wychodziłaś z przytuliskowymi psami do miasta?
×
×
  • Create New...