Ten głupi jaś to dobry pomysł.
Niestety ja mam pewne złe doświadczenie z sedalinem...
[SIZE=2]Moja znajoma, chcąc oszczędzić w czasie Sylwestra stresu swojemu psu, udała się do weterynarza, który właśnie przepisał ten upokajający lek. W rezultacie po podaniu go, dość duży pies dostał jakiegoś paraliżu tylnich nóg i poraziło mu nerw wzrokowy. Skutki działania tego leku były nieodwracalne. Pies czuł się coraz gorzej, układ nerwowy musiało mu porazić i osłabiło serce, a że był już w sędziwym wieku, niestety nie przeżył. Pod koniec nie załatwiał się, tracił przytomność. Wet był zdziwiony, że tak się stało. [/SIZE]
[SIZE=2]Ten pies ważył ponad 20 kg i otrzymał w sumie 2 tabletki (jedną wieczorem i jedną rano). [/SIZE]
[SIZE=2]Nie radziłabym tego leku podawać, a jeśli już to b. ostrożnie. [/SIZE]
[SIZE=2]Sedalin to b. silny środek i zwykle stosuje się dawki o wiele mniejsze niż podaje producent. Można podawać go [B]jedynie[/B] zdrowym psom, nie mającym żadnych kłopotów zdrowotnych (np. z sercem, wątrobą, nerkami itd.). [/SIZE]
[SIZE=2]Ja wiem, że nigdy nie zastosuję Sedalinu w przypadku moich zwierząt - za duże ryzyko.[/SIZE]
[SIZE=2]Może jakiś inny głupi jaś? [/SIZE]