Byłam z sunią u weterynarza. Ma złamaną tylną łapę w dwóch miejscach, konieczne jest operacyjne zestawienie kości ze wstawieniem drutów. Operację trzeba wykonać jak najszybciej, idziemy na nią w najbliższą sobotę. Później trzeba ją odrobaczyć, zaszczepić i wysterylizować. Za wszystko zapłacimy w sumie 750 zł (i tak facet baaardzo spuścił). 500 zł, które mam z bazarków na psy z Halinowa, miały zostać przeznaczone na klatkę-łapkę. Niedawno znalazłam jednak osobę w mojej okolicy, która jest w posiadaniu owej klatki i, która może ją pożyczać. Myślę więc, że te 500 zł mogę przeznaczyć na opercję... 100 zł dam z moich "prywanych" pieniędzy. I ani grosza więcej nie mam :oops:. Nieśmiało proszę o wsparcie finansowe... :shake:
Kiedy przyśliszmy od weta, wykąpałam i odpchliłam sunię. Wygląda na to, że nic oprócz złamanej łapy jej nie dolega. Jest bardzo przyjazną, bezkonfliktową sunią. Boi się podniesionej ręki, widocznie ktoś ją musiał bić. Jest chuda i bardzo łapaczywie je, musiała być głoszona.
Co do zdjęć, to... zapamniałam wziąć aparatu :angryy:. Eh, a chciałam już zacząć robić jej ogłoszenia... Cóż, zkleroza nie boli. Zdjęcia zrobię w sobotę.