Ja nie znam nikogo z dużych hodowli. Znam hodowle domowe i mam w domu 1 psa z metryczką/niewystawowego/wykastrowanego.
W chwili gdy piszę tego posta mój pies grzeje się na moim fotelu o moje plecy. W mieszkaniu jest chłodno więc mojemu psu jest lepiej przy mnie niż gdyby siedział sam w kanelu bądź za innymi kratami.
Właśnie się obudził. Podbił mi rękę i domaga sie miziania. Wyjdę z nim jeszcze na siku coby nie musiał załatwiać się tam gdzie stoi i po spacerku dostanie odemnie łakoć jakoś coby dzień mio zakończyć.
A rano, jak zwykle obudzi mnie mokry nos na moim policzku. To znak że trzeba zezwlec moje ciało żeby zająć sie potrezbami mojego psa. Wymyziać, pogadać, wyprowadzić, nakarmić. Pomyziać pogadać .. nauczyć czegoś nowego.
Cieszę się że mój pies urodził się niewystawowy i nie trafił do dużej hodowli.