Aparat zabieramy musowo:fadein: i będziemy tam całą naszą rodzinką:cool3:
a co do puszek to ja nie posiadam, ale mam nadzieję że brazowa zaopatrzy w jakąś:razz:
Błyszczę się, i jestem taka śliczna że mnie ludzie na ulicy zaczepiają:loveu:
ale wciąż puszczam śmierdzące bąki jak przed sekundą:diabloti:
a po spaniu pachnę na grzyby suszone:evil_lol:
:multi::multi::multi: mam nadzieję bo nie chce już tak nie przespanych nocy i nie chodzi mi tu o mnie tylko o kochaną Chmurkę żeby ona spała słodko i spokojnie:loveu:
Chcę z nim spędzić trochę czasu bez krat, dlatego bardzo chcę być przy jego kąpieli, szkoda że ma takie słabe dojście do swojego boksu, że nie można bezpośrednio tam wejść...wtedy może by się udało bez kratek częściej...
:hmmmm::confused::niewiem:nie wiadomo, brazowa mówi że jej piesek też to miewa jak coś zimnego z lodówki chapsnie . Mam nadzieję że się to nie powtórzy a jak tak to do weta
:lol!: psikamy tym niedobrym i już nie trzeba abażurka, zresztą już prawie nic tam nie ma :multi:
a zdjęcie było specjalnie obrobione:fadein: do paszportu:lol:
Biedna miała atak chrumchawki czy jakoś tak całą noc nie spałyśmy:shake:
tak się krztusiła brzydko(miała odruch wymiotny)i popiskiwała i chodziła, jak z nią wyszłam ok.4:00 to tak się rzuciła do wcinania trawy że szok:crazyeye:
Na szczęście brazowa mnie trochę uspokoiła że to nic przerażającego
ale weta i tak napastowałam telefonicznie:diabloti:
On jest taki wspaniały, kochany:loveu: jakbym wygrała w totka to zbudowałabym dla niego wielki ekskluzywny kojec taki z kawałkiem lasku podgrzewaną budą i wejściem do naszego domku żeby mógł przyjść jakby miał ochotę na ludzkie towarzystwo-tak mi się to marzy...