Jump to content
Dogomania

chemicalo

Members
  • Posts

    793
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by chemicalo

  1. Ale Wam zazdroszczę :loveu: Na szczęście ja już w czerwcu albo lipcu również przeprowadzam się na podobne tereny. No i gratuluję nowego psiaka! Chociaż mogłabyś wstawić chociaż kilka zdjęć, żeby zaspokoić naszą ciekawość :eviltong: Przecież to nie jest dużo pracy :p
  2. Haha. właśnie miałam dać psu marchewkę, ale sama zjadłam :evil_lol: przed chwilą zamówiłam kilka puszek animondy. mam nadzieję, że będzie jadł, bo jak nie to nie wiem co z tym zrobię :shake:
  3. [quote name='Visenna'].. Po drugie - pewnie, bedzie się pilnować, na pewno nic złego sie nie stanie! Ale..jesli sie stanie? Niechcący, przypadkiem, dzieciak bedzie biegł do nas, piesek będzie biegał przy nim, dzieciak się potknie i upadnie na psiaka? Po co sprawdzać takie warianty na własnej skórze? .[/quote] Można tak gdybać w nieskończoność. Gdybyśmy szli Twoim tokiem myślenia, to równie dobrze można powiedzieć, że niechcący krzywdę psu możesz zrobić Ty, czy ktokolwiek z Twojej rodziny. Może w ogóle nie kupować sobie psa, bo nie daj Boże coś mu się stanie? A może kupować i trzymać w złotej klatce i chronić przez okrutnym światem?
  4. Mój jest po Oceanic'u Bakarat :diabloti:
  5. chemicalo

    koszt yorka

    [quote name='Berek']Trochę OT - ale tylko trochę - kleszcze psy bardzo lubią łapać w centrum miasta, przy blokach, z niskiej strzyżonej trawy... :cool3:[/quote] Otóż to. Moja babcia załapała kleszcza wczesną wiosną wieszając pranie na barkonie. W te wakacje siedząc na plaży też zobaczyłam jak jakiś kleszcz maszerował po moim yorkowatym. Bardzo szybko wylądował pomiędzy dwoma paznokciami :mad:
  6. Śliczne dziewczynki :loveu:
  7. [quote name='Vici i Jeannie']bo pwewnie macie dzieci i strygacie swoje yorki, moze dlatego... ale ja tylko mowię, ze wzorzec yorka jest dlugowlosy i z dziecmi i yorkami trza bardzo ostroznie, jak one razem, i to nie ja powiedzialam, a widzieliscie ile podalam roznych zrodel... ja tylko POWTARZAM wzorzec i te wypowiedzi :cool3: i tylko skomentowalam, ze wiem duzo przypadkow, jak pieski cierpiają od dzieci i ze myslę, ze jak chce się stryc psa, to moze lepiej od razu krotkowlosego kupowac i tyle :lol: a po co wy oferę robicie, to nie wiem? :lol:[/quote] Chyba zaczynasz się już plątać. Jeszcze kilka stron temu uparcie twierdziłaś, że hodowca, który sprzedaje swoje psy do domu z dzieckiem to zły hodowca, który ma gdzieś swoje psy i tylko trzepie na nich kase. Uważałaś też, że każde dziecko to mały sadysta, który zabije małego yorka. Kiedy pisałam, że trzeba uważać, ty mówiłaś, że to niemożliwe, bo york jest strasznie żywiołowy, a w domu będzie jak w wojsku. Już zmieniłaś zdanie?:shake:
  8. chemicalo

    koszt yorka

    [quote name='Vici i Jeannie'] ale i dlugi wlos mi nie przeszkadza [/quote] a mi tak. i dla własnej i jego wygody będę go dalej strzygła.
  9. [quote name='Vici i Jeannie']przede wszystkim chodzi o to, jak kupują malutkiego 2-3 mies. yorka kiedy dzieciom jest po parę czy kilka lat... trochę jest roznica, nie sądzisz? ;)[/quote] I tu się mylisz.:mad: Jak kupowaliśmy psa, to specjalnie szukaliśmy starszego. Nasz Scooby trafił do nas kiedy miał nieco ponad 5 miesięcy.
  10. [quote name='Patikujek']York może mieszkać z dziećmi ale nie jest to pies dla dzieci. Jeżeli dzieciaki są odpowiednio wychowane(co rodzice chyba widzą) to nie widzę przeszkód, jednak nie można psa zmuszać do kontaktów z nimi i zawsze trzeba taką gromadkę mieć na oku:)[/quote] Właśnie cały czas o tym mówię.
  11. chemicalo

    koszt yorka

    [quote name='vikiii']biega po ogrodzie z moimi dziećmi i dużym psem i [/quote] [COLOR=black]Nie pisz tego przy [B]Vici i Jeannie [/B]bo Cię zje. Nie wiesz, że dzieci są sadystami i powykręcają yorkowi łapy i będą go dusić, a duży pies jest pewnie agresorem i od razu zje yorka? :diabloti:[/COLOR] [COLOR=black]Yorki są takie malutkie i kruche, że nie można się do nich zbliżyć [/COLOR] [B][COLOR=black]Vici i Jeannie - [/COLOR][/B][COLOR=black]nie bardzo rozumiem jaki masz problem. Kupiliśmy yorka, bo spełniał nasze kryteria co do psa (mały, nie uczulający, aktywny, żeby wytrzymywał nasze całodniowe wycieczki:lol:) i po prostu się nam podobał.[/COLOR] [COLOR=black]Wiem, że ma charakterek, ale mój ojciec miał przez całe życie psy i jednak jakieś doświadczenie z nimi ma. Więc nie widzieliśmy żadnego problemu. W przeciwieństwie do Ciebie, bo ty teraz masz ich sporo.[/COLOR] [COLOR=black]Naprawdę lubię twoje podejście do niektórych rzeczy, ale zauważyłam już w kilku dyskusjach, że masz bardzo brzydki zwyczaj do oceniania innych właścicieli psów i wytykania im ich rzekomych błędów, tak jakbyś sama była nieomylna. ;)[/COLOR]
  12. Mój pies pod żadnym pozorem u mnie nie cierpi. :mad: Dzieciaki mają jakis szacunek do dorosłych w domu i jak dorosły powie nie wolno podnosić psa, to znaczy, że nie wolno. Tu nikt sobie nie robi tego co chce, są jakieś zasady. A to, że tamto dziecko nie było wychowane, to przecież nie moja wina. Nie szufladkuj wszystkich.
  13. chemicalo

    koszt yorka

    [quote name='Vici i Jeannie']jasne... tylko jeszcze mogliscie pomyslec o grzywaczu chinskim, czy o innych chinskich psow, mają tyle samo energii ile yorki, nawet więcej, są bardzo mile, ciekawe itp. i prawie nie mają wlosow :razz: no i sznaucerki te miniaturowe tez by pasowaly. Ale juz macie yorka, ale tak na przyszlosc, jakby chcieliscie jeszcze jednego pieska, to wiedzcie, ze coraz więcej pojawia się ras, ktore pasują alergikom.[/quote] Grzywacze chińskie strasznie mi się nie podobają. A co jak, co wygląd psa przy zakupie też ma znaczenie. Sznaucer miniaturowy też nie. Po prostu nie przepadam za tą rasą. A yorki bardzo lubię, więc co stoi na przeszkodzie żeby go kupić? Ma długie włosy? Można ostrzyc. A to czy to się komuś podoba, czy nie to moja sprawa. Mój pies, mogę z nim robić co chcę. A jak mi się będzie podobało, to pofarbuje go na turkusowo i innych też nie powinno to za bardzo obchodzić. Szczerze mówiąc zgodność z wzorcem nie za bardzo mnie obchodzi. Skoro jest psen "na kolanka" to chyba mało istotne jest to, jak będzie nosił ogonek, czy jakie będzie miał włosy, prawda? Waże, żeby był czysty, zadbany, nakarmiony i kochany. :loveu:
  14. [quote name='Vici i Jeannie']tylko komu to przyjemnie, taki porządek jak w czasie wojny: dzieci, stojcie, ostroznie, proszę byc tu, proszę nie isc tam itp. :lol: ;)[/quote] Bez przesady. Ile rodzin ma psy i dzieci? Nie tylko z yorkiem trzeba uważać. Gdyby było tak jak mówisz to byśmy powariowali. A z tego co piszesz to wnioskuje, że w Twoim domu nie ma dzieci, więc na jakiej oidstawie się w ogóle wypowiedasz? :evil_lol: Nie możemy mówić o czymś, o czym nie mamy zielonego pojęcia. :cool3:
  15. [quote name='Vici i Jeannie']to twoje slowa, sama to napisalas :lol: a jak ktos ma dwojkę dzieci i szalenie aktywnego yoraska, to myslisz tak latwo caly czas przestrzegac tej zasady? ja uwazam, ze nie mozliwe, więc z tego i wynika, ze york i dzieci to nie para :shake:[/quote] Od ośmiu miesięcy sobie radzimy i nie mamy z tym żadnych problemów. Więc dlaczego nie miałoby być tak dalej? :razz:
  16. chemicalo

    koszt yorka

    [quote name='Vici i Jeannie']a czemu kupilas yorka? ja szczerzę mowiąc nie rozumiem takich ludzi jak ty (jest ich wielu), kupują yorka i stryzą go potem, tylko jeden klopot :lol: to czym ci byl zly toy terrier, czy inny terrier, jak ci podoba się charakter terriera? Yorki i są dla tych osob, ktorym podoba się praca z sierscią i potem zachwyt tą wypielęgnowaną sierscią :lol:[/quote] Zapewniam Cię, że nie bez powodu. Miał być beagle - moja ulubiona rasa, moja największa miłość, moje marzenie, pies pomimo swoich licznych wad - dla mnie idealny. I już nawet hodowle mieliśmy na oku. Jednak w pewnym momencie wyszło (swoją drogą dobrze, że przed zakupem psa), że brat ma uczulenie. Po każdym kontakcie z psem miał wysypkę dosłownie na całym ciele i dostawał strasznego krtaniowego kaszlu. Jednak pewnego dnia, odwiedziliśmy naszą rodzinę, do których przyjechali znajomi z niemiec z piękną suczką, Lulu. I o dziwo bratu się nic nie stało po całym dniu przebywaniu z nią. I potwierdziła sie reguła, że włos yorka nie uczula. Oczywiście wiem, że ślna i odchody tak, ale widocznie mój brat raegował tak tylko na sierść. I wtedy zdaliśmy dobie sprawę, że w sumie york spełnia też sporo kryeriów według którysz szukaliśmy psa. I tak oto zamieszkał z nami Scooby. A najdziwniejsze jest to, że po tych kilku miesiącach mój brat jakby ozdrowiał. Na żadnego psa nie reaguje już tak jak wcześniej :crazyeye:
  17. [quote name='Vici i Jeannie']a ty mozesz dac glowę za swoje dziecko? przeciez wiadomo, ze dziecko jest tylko dziecko, jakby to juz byl doskonaly czlowiek, to nie trza byloby go uczyc, ksztalcic itp. On moze byc i aniolkiem, ale on nie chcąco moze cos zlego zrobic, no chyba ze york wazy jakies 5 kg czy więcej... A jak 1,8 czy 2,2 kg, przeciez duzo takich...[/quote] Nie moje dziecko. Jeszcze nie mam dzieci i prędko mieć nie będę :eviltong: Nie mogę dać głowy, więc cały czas ktoś z domu nadzoruje zabawy psa z dziećmi. Jeszcze nigdy tak się nie zdazyło, że pies i dzieciaki zostały same w jednym pomieszczeniu. I nikt nigdy do takiej sytuacji nie dopuści. Mój pies waży 3,5 kg. Oczywiście, że żaden człowiek nie rodzi sie doskonały, ale nie każdy człowiek jest od urodzenia sadystą. :razz:
  18. chemicalo

    koszt yorka

    [quote name='Vici i Jeannie']z powodu zabawek jeszcze mogę się zgodzic, ale za kosmetykę :shake: ale, jak ty go strzygasz, a nie robisz tak jak mowi yorkowy wzorzec: "dlugi, jedwabisty wlos"... to moze wam i pasuje ten Gottlieb :roll: na wystawy my tez nie jezdzimy, bo nam tego nie trzeba, moja sunia i tak jest po dobrych rodzicach i ja to znam, mnie nie trzeba, zeby sędzia to jeszcze twierdzial..., a ja jej nie zamierzam kryc, bo nie mam na to wiedzy oraz ochoty, ale to nie znaczy, ze muszę nie dbac o jej siersc :shake: a co do takiego jedzenia jak ty opisujesz: mieszania naturalnego z suchym, to postepujesz zle, robisz krzywdę swemu psu, uwierz znam cos o tym. Ty tez dowiesz się, ale czasami to bywa za pozno :-( Najjlepiej juz teraz to zmien i postaraj się znalezc literaturę o prawidlowym karmieniu psa, zwlaszcza yorka, bo one mają czule zolądki. Powodzenia.[/quote] Dlaczego strzygę? Bo i mi i psu jest wygodniej kiedy ma którsze włosy. Nie jestem osobą, która uważa, żeby piesek się nie pobrudził, więc chodzę z nim na spacery do lasów, na łąki. Mój tata jest też zwolennikiem długich, pieszych wycieczek. Poza tym amatorsko kiedy nadaży się okazja to ćwiczę z psem agility i dog frisbee. Z takim trybem życia po prostu NIE WYOBRAŻAM sobie mojego psa w długich włosach. To po prostu jest niepraktyczne. Jeśli ktoś ma czas się w to bawić - proszę bardzo. Ale ja po kilku godzinnym lataniu po lesie nie mam zamiaru męczyć mojego psa wyczesywaniem patyków, żepów, liści, kupek i innego badziewia. Bo i on i ja się męcze. Druga sprawa - szampon. Po hery i all system pies dostaje strasznego łupieżu. Gottlieb nam pasuje, więc nie mam zamiaru prosić pani fryzjerki, żeby zamawiała dla nas kolejne szampony. Ten jest dobry, więc po do dalej wymyślać? Żeby pies się nabawił jakiejś choroby skóry? W żadnym wypadku nie oszczędzam na kosmetykach. Oprócz tego używamy pasty do zebów, płynu do oczu i uszu. Te są już z wyższej półki. A jedzenie? Dostaje domowe, bo karmy nie lubi, a tu już dostałam kilka porad, żeby go w takim razie przegłodzić. Nigdy w życiu. Nie w moim stylu jest stosowanie metody "albo jesz to co masz, albo nie jesz wcale". Jednak kiedy wyjeżdzamy np. pod namiot, czy do domku to po prostu nie mam możliwości żeby mu gotować. Dlatego dostaje suchą karmę lub puszki (nie padigree), żeby się nie odzwyczaił. Czasami poskubie, ale i tak większość wyrzucamy. Uff...ale się rozpisałam :diabloti:
  19. Migotko śliczny :loveu:
  20. chemicalo

    koszt yorka

    [quote name='Vici i Jeannie'] Myslę, ze to jest konieczne po prostu, zeby pies bylby ladny i szczęsliwy i nie wyobrazam jak mozna wydac mniej. Przepraszam, ale wtedy szkoda mi psa, bo on nie je tak smacznie i ZDROWO, jest kąpany z gorszymi kosmetykami i nie ma swietnych zabawek... :-([/quote] Bez przesady. Mój pies aportuje plastikowe butelki, stare piłki i patyki i chyba nie jest z tego powodu jakiś nieszczęśliwy, prawda? :eviltong: Oczywiście ma swoje zabawki. Ale po kiego mu jakieś firmówki? Ma zwykłe z zoologa i krzywda mu się nie dzieje :evil_lol: Na wystawy też nie jeździ, więc nie potrzebuje dla niego jakiegoś super hiper drogiego szamponu. Kupujemy u fryzjera szampon firmy Gottlieb dla yorków z olejkiem norkowym i odżywkę z tej samej serii za 16 zł jedno i jesteśmy zadowoleni. Jest czysty, ostrzyżony, nakarmiony domowym, specjalnie dla niego ugotowanym jedzonkiem (+ royal zawsze w misce) pod opieką dobrego weta, wychowany z dziećmi (:diabloti:) i nie uważam, żeby był mniej kochany od Twojago psiaka czy jakiegokolwiek innego ;]
  21. [quote name='Vici i Jeannie'] kazdy siebie szanujący yorkomaniak zna tą hodowlę, bo ona jest swietna i znana na swiecie, oto wlascicieli Camparis i nie sprzeda wam nigdy pieska, jak będziecie mieli dzieci do 9 lat :roll: i bardzo slusznie...[/quote] A ja nie rozumiem skąd Twoja niechęc do dzieci i przekonanie, że każde małe dziecko będzie szarpało psa, powykręca mu łapy a na koniec go utłucze? Nie każde dziecko jest małym potworkiem i niektóre naprawdę potrafią się obchodzić ze zwierzętami. A ja mam na to w domu najlepsze dwa przykłady. Właśnie pies poleciał do pokoju dzieciaków. Chyba muszę tam iść bo jeszcze go zabiją :cool3:
  22. [quote name='Vici i Jeannie']No wiesz co... najpierw kupujesz, a potem pytasz... :shake: Teraz juz czasu nie odkręcisz, ale york nie jest pieskiem dla dzieci w zadnym wypadku :shake: trzymaj go od nich z daleka, bo takiego wieku dzieci jak u ciebie mogą mu krzywdę zrobic, np. zlamac lub wykręcic nozkę, zle go brac i jemu cisnąc brzuszek itp., mam chociaz nadzieję, ze dzieci twoje są spokojne, a twoj york jest cięzkich kosci, nie miniaturka, inaczej mi jego jest bardzo zal :-( w ogole naprawdę dobry hodowca sprzedaje yorki tylko tym rodzinom, gdzie najmlodsze dziecko ma 9 lat :razz: inaczej to zly hodowca i jemu nie bardzo obchodzi los jego bylych yoreczkow...[/quote] Bez przesady. U mnie w domu jest dwójka dzieci. 4 i 6 lat. Żadne z nich nigdy nawet nie próbowało wziąc psa na ręce. Po prostu wiedzą, że nie wolno i tyle. Bawią się z psem, rzucają mu piłeczki, czasmi nawet gdy jesteśmy na łąkach to daje starszemu potrzymać smycz. Pomagają mi też przy kąpieli. Podadzą szampom, odżywkę, pochlapią psa wodą. I oni mają radochę i ja mam pomoc. Psu jeszcze nigdy się nic nie stało. Czy sugerujesz, że pan Waldek z dogo, od którego kupiliśmy psa, jest złym hodowcą? :shake: Według mnie i innych osób z dogo jest świetny, super dba o swoje psiaki a z nabywcami jego yorków utrzymuje stały kontakt.
  23. tak. jogurty, serki, ciepłe mleko. mój pies uwielbia ;)
  24. powiedcie mi, czy ja jestem jakaś przewrażliwiona? idę sobie dzisiaj rano na łąkę z na psem chodnikiem, a z przodu idzie jakiś facet z dość sporym kundelkiem. na trawniku obok zawsze rosną kwiatki, wszystko jest obłożone kamieniami i w lato i wiosne ładnie to wygląda. dodajmy jeszcze, że wyrosło tam kilka przebiśniegów (wiosna nam idzie :lol:). w każdym razie w pewnym momencie pies wchodzi w te kwiatki i załatwia się. właściciel nic, idzie dalej. kilka sekund później przechodze obok, a na kwiatkach leży koopa. właściciel psa nawet nie schylił się, żeby posprzątać. miałam ochotę mu coś powiedzieć, ale się powstrzymałam :shake:
  25. [quote name='clockwork'] York miniaturka. [/quote] :wallbash::wallbash::wallbash: Z dnia na dzień jestem coraz bardziej przewrażliwiona na tego punkcie :shake:
×
×
  • Create New...