[quote name='_beatka_']przedwczoraj dostalam maila w sprawie carmen
"o niesamowite!!!! TAKA SAMA SUNIE przygarnelam w zeszlym roku latem. One sa identyczne. Nawet brode maja tak samo utytlana w piasku. Az uwierzyc nie moge. Nasza Kara nie ma jednej trzeciej jezyka (wzdluz) - tak jak by jej inne zwierze odgryzlo ta czesc albo moze odciela sobie wylizujac jakas stara puszke. Blakala sie po lesie w okolicy Opyp (kolo Grodziska Maz.) az w koncu zawitala na nasza budowe i juz z nami zostala. Bala sie samochodow i chyba dlugo zyla w lesie bo przez pare dni zwracala liscmi i iglami drzew. Niestety nie moge wziac drugiego psa (choc akurat Carmen bardzo bym chciala wziac). Z opisu wynika, ze sunie maja nawet charaktery podobne. Pewnie to siostry. Mam nadzieje, ze ktos ja pokocha i zabierze. Wysylam linka do swoich rozlicznych znajomych. Pozdrawiam. Barbara M.Carolan"
odpisalam ze bardzo dziekuje za pomoc w szukaniu domku itp
na co dzis pani mi odpisala takiego maila
"Jesli przez najblizsze dwa-trzy tygodnie nikt nie zabierze Carmen,
bardzo prosze dac mi znac. Rozmawialam z mezem i nie chcielibysmy aby
Carmen zostala dozywotnio w 'bidulu' (choc wierze, ze dzieki Pani ma tam
dobra opieke).
Pozdrawiam serdecznie."
kazalam dzwonić do p. Joanny ale co wy o tym myślicie?
jak dla mnie ludzie zaświecila dla carmen mala szansa:cool3:[/quote]
To jest duża szansa:multi: Wieści świetne. Kurcze, może bym tego nie przeprowadzał przez p.Joannę, bo się gdzieś sprawa rozmyje. Ona tak niechętnie się pozbywa piesków, a tutaj-czuję- Carmen może mieć fajny domek.