[quote name='BeataG'][B]A ja akurat Klinikę Bemowo polecam i bardzo żałuję, że mam tam tak daleko.[/B] To w tej klinice dr Paweł Kowalczyk uratował mi psa przed krojeniem, gdy gówniarz połknął związaną reklamówkę (bułę wielkości 2 moich pięści), wypełnioną - jak się potem okazało - okrawkami szynki ze sznurkiem. Najpierw trafiłam do najbliższej lecznicy całodobowej (była to sobota późnym popołudniem), ale niestety nie udało się wywołać u psa wymiotów. Jedyny ratunek był w gastroskopii, a gastroskopię w sobotę wieczorem można zrobić tylko na Bemowie. Trwało to bardzo długo, lekarz nieźle się namęczył, ale udało mu się wyciągnąć świństwo przez gastroskop. Inny już by pewnie kroił. Bo szans na wydalenie tej buły pies nie miał - gdyby nie udało się wyciągnąć jej górą, konieczna byłaby operacja.
Byłam w tej lecznicy jeszcze kilkakrotnie u specjalistów - dermatologa i stomatologa i też bardzo sobie chwalę, zarówno od strony fachowej, jak i pod względem podejścia do psa. Tam również robiłam psu prześwietlenie w kierunku dysplazji, a nie jest to w przypadku owczarka belgijskiego taka "pestka", gdyż w tej rasie częsta jest nietypowa wrażliwość na narkozę i trzeba bardzo umiejętnie dobrać dawkę.
O każdej lecznicy i o każdym lekarzu są zarówno dobre, jak i złe opinie, w każdej lecznicy czyjeś zwierzaki umarły, ale znacznie więcej jest tych uratowanych. Niestety żaden lekarz nie jest jasnowidzem, a pies czy kot nie powie, co mu dolega. Do postawienia trafnej diagnozy potrzebne są również (a może nawet przede wszystkim) obserwacje właściciela i jego znajomość zachowania pupila i umiejętność wyłapania najmniejszej nieprawidłowości.[/quote]
tak, dr.Kowalczyk to renoma w swojej dziedzinie