-
Posts
10821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gops
-
[quote name='a_niusia']nie chodzi mi tu ani o wzrost ani o wage. mam wyjasnic blizej? ale pewnie rozumiesz.[/QUOTE] to co jakie psy mogą chodzić w 3 i 4 cm według Ciebie? :) bo dla mnie moja suka wygląda idealnie w tych szerokościach i jest jej wygodnie co najważniejsze. no ale nie jest ttb to co ja wymyślam :)
-
[quote name='a_niusia']ale widze, ze dla ciebie to jest strasznie drazliwy temat:))))[/QUOTE] strasznie :evil_lol:
-
a ja bym ttb nie ubrała w 2cm , dokładnie kwestia gustu :)
-
3cm pitman za którym tęsknie :roll: a teraz mamy 4cm , i czekamy na kolejną 4cm , zdjęcia niedługo. [IMG]http://s0.zmniejszacz.pl/DSC06116_zmniejszacz-pl_962228.jpg[/IMG]
-
[quote name='omry']Czy tylko mi się tak wydaje, czy ostatnio takie dyskusje są na porządku dziennym i co dziwne zawsze z jedną osobą w roli głównej? ;) Myślę, że wątek by się rozwinął :D[/QUOTE] no co TY wydaję Ci się :p
-
pisze takie same głupoty jak i TY, bo nie widzę innego sensu dyskusji z Tobą.
-
widocznie znasz za mało ttb, ja znam wiele , sama stanę się posiadaczką takowego w niedługim czasie.
-
[quote name='blackraven'][B]gops[/B] błagam :evil_lol: 1. Skąd wiesz, kiedy zaczynała się zachowywać poprawnie? 2. Agresywny pies? [COLOR="red"][B]często chodzi bez smyczy??[/B][/COLOR] Daj ją na spacer komuś, kto nie ma przykrych doświadczeń z jej agresją, niech po prostu wyjdzie z nią na spacer bez Twojej obecności, a następnie opisz - tylko szczerze - relację tej osoby ze spaceru z psem. Jeśli moje przypuszczenia są słuszne ....To pracę z psem trzeba będzie zacząć od Ciebie.[/QUOTE] znam gorsze :lol: została puszczana gdy sie uspokoiła, przestała być nakręcona. i tak chodzi bez smyczy , ponieważ sama nie podchodzi , pilnuję ją i jak tylko widze psa to zapinam, nie zamierzam skazać jej na całe życie na uwięzi ;) i słucha się mnie, jest odwoływalna. co do spacerów z innymi , były takie nie raz, suka jest z każdym taka sama. [quote name='Soko']Agresywny pies bez smyczy który sam nie podbiegnie - jak dla mnie zrozumiałe. Jasne, może być linka, ale jeśli sam nie podbiega to jest ok. W takim razie powinnaś ćwiczyć z psem inne psy z odległości, w której na nie źle nie reaguje, a potem to zmniejszać, bardzo powoli.[/QUOTE] dokładnie.
-
a widzisz na jakim poziomie był ten post? jak Twoje. tylko pokazuję jak Cię tutaj postrzegaja co niektórzy .
-
i uważasz że bull ile waży ? bo ważą i grubo ponad 30kg ;) nie uważam by były małe. staffik owszem mały lecz wiem jaka mam siłę , zdziwiła byś się. po to te obroże są szerokie żeby były wygodne a jak widać ttb maja takie anie inne szyję i śmiem twierdzić że na 2cm nie jest im wygodnie. 15kg suczka miniatura [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/2185/pa140336.jpg[/IMG]
-
podbiegł do nas dzisiaj gordon w parku , bardzo nachalny , zaczął warczeć i zjeżył sie więc dostał kopa. nienawidze gordonów ;) tak to właśnie brzmi .
-
[quote name='a_niusia']no tak...widoczne te z hodowli mojej siostry to jakies kundle:)))) bo nosza 2 cm obroze:))) o czym konkretnie radzisz mi poczytac?[/QUOTE] widocznie tak . off
-
] [quote name='a_niusia']taaa i maja 20 ton nacisku szczeki:)))[/QUOTE] nie będę z Tobą dyskutować bo jak zwykle wiesz lepiej ;) poczytaj trochę . btw najsilniejsze szczeki z psów mają mastify (były badania) i wyniki były blisko 700kg , gdzie pit bull miał zbliżony wynik do owczarka. co nie zmienia faktu że sa to psy dużo silniejsze niż każde, widocznie nie poznałaś żadnego prawdziwego ttb.
-
[quote name='a_niusia']szczegolnie, ze staffik czy bullek to nie sa jakies gigantyczne psy i niby dlaczego maja nosic kolnierze ortopedyczne na szyjach i byc prowadzone na innych smyczach niz psy, ktore nie sa ttb? .[/QUOTE] ponieważ są to psy dużo silniejsze niż inne ;) stąd maja inne, mocniejsze akcesoria. 20kg pit bull będzie silniejszy niż większośc psów dużo większych . mówię o prawdziwym picie a nie pit burku . i według mnie pieknie im w szerokich rzeczach np. [IMG]http://lh6.ggpht.com/_0TZO13mmdWE/Sc6LrQYq2EI/AAAAAAAAC68/HauuWbW19MU/p7.jpg[/IMG]
-
ogółem przód powinien być czymś podszyty , sama tasiemka nie wygląda dobrze według mnie. chociaż na szerszej taśmie jak nie ma polaru czy eko .
-
[B]Corse[/B] nie wyszły według mnie dobrze, leżą ok ale nie wyglądaja ładnie. pokombinuj inaczej .
-
spróbuję to jakoś poukładać od początku . pies trafił do mnie w wieku 6,5 miesiąca była 11kg szczeniaczkiem który był agresywny do ludzi , dominujący do psów. tak dominujący -szczeniak , nigdy nie wykazywała zachowań zgodnych z wiekiem , podchodziła do psów kładła na nich łapy itd . do ludzi podbiegała jak tylko miała okazję by oszczekać i złapać za nogę/rękę . więc widząc co się dzieje zaczełam czytać tematy na forum , przerywałam kontakt z psami gdy zaczynała dominować , brałam na smycz i puszczałam po jakimś czasie gdy zachowywała się już poprawnie, gdy się powtarzało znowu lądowała na smyczy gdyż jej dominacja po jakimś czasie przeradzała się w nękanie psów, jak pies był uległy to traktowała go jak hmm worek treningowy na którym można sobie poużywać , to były bardzo ostre "niby" zabawy , nie znała umiaru, jak pies się postawił bo atakowała na serio . tak nadal była małym , słodkim szczeniaczkiem . udało się to ukrócić , nie mieliśmy nikogo z kim mogła by pospacerować , była więc jakis czas odizolowana od psów, wyszło jej to na dobre bo mijała psy spokojnie, ale im była starsza tym coraz częściej "coś" jej się w psach nie podobało , na początku reagowała pięknie na smakołyki wrzucane do paszczy raz po raz przy mijaniu "tych" psów bez reakcji, i wtedy została pogryziona , poważnie przez amstafa i to był moment przełomowy . jej agresja mocno wzrosła , najpierw wydaje mi się była to agresja lękowa, lecz kilka razy jak jakiś podbiegacz podszedł i został wciśnięty w chodnik przez nią czy też obity kagańcem ona zaczęła być pewniejsza siebie, upewniła się że jest silna i potem było tylko gorzej . był moment że nie mogliśmy iść na normalny spacer bo atakowała każdego psa, jednak udało nam się to zniwelować , właśnie odwracaniem uwagi , sadzaniem psa w obecności innych psów i nagradzaniem za brak reakcji oraz wymęczenie psa na maxa i wtedy dopiero pójście na spacer gdzie mijać będziemy psy , agresja została tylko do poszczególnych psów. i nadal jesteśmy w tym momencie gdy ona wykazuję agresję ale tylko do poszczególnych psów i wszystkich kotów . lecz doszło te atakowanie moich nóg . ona zaraz skończy 4 lata, ma prawie 20kg i jest bardzo silna ale ja sobie radze, często chodzi bez smyczy , sama nie podbiega do psów , muszę tylko uważać by inne nie podbiegły do niej bo to się może źle skończyć. na prawde nie jest taka zła ;) gdyby nie te łapanie mnie za łydki .
-
[quote name='blackraven']Na tym powinna sie dyskusja zakończyć, ... no może jeszcze [B]yamayka[/B] powinna dodać kontakt ze specjalistą... [B]gops[/B] [B][COLOR="red"]nie mam zamiaru Cię urazic,[/COLOR][/B] ale skoro nieumiejętnie prowadziłaś resocjalizację 6-cio miesięcznego szczeniaka, to tym bardziej teraz sobie sama nie poradzisz... Piszesz, że występuje to coraz częściej.... To może świadczyć, o nieumiejętnym ograniczaniu agresywnych zachowań. To znaczy, pies szykuje się do ataku, a Ty przegapiasz moment i... jest za późno... pies się nakręcił. No właśnie :shake: trochę za bardzo pozwoliłaś psu się nakręcać, i przeszedł o kilka stopni wyżej ..., albo za późno zwróciłaś się o pomoc ... m[/QUOTE] wierz mi lub nie ale ona w wieku 6 miesięcy była złem wcielonym i zmieniła się bardzo dzięki mojej pracy z nią w ciągu tych ponad 3 lat, wyeliminowałam agresję do ludzi w 99% , oraz do małych psów , niektórych zachowań nie przeskocze , taki ma charakter . ona była wzięta z bardzo złych warunków i dopiero u nas pokazała swój prawdziwy charakterek , i mało kto mi wierzy jak opowiadam o wtedy 6 miesięcznym szczeniaku który podbiegał do ludzi i z agresją ich atakował. zrobiliśmy gigantyczny kawał pracy w temacie agresji ale jak mówię -tego nie potrafię przeskoczyć . w większości sytuacjach nie jestem w stanie zdążyć by się tak nie nakręciła bo ona robi to w sekunde. oczywiście jak tylko nam się uda spokojnie minąć psa którego w innej sytuacji by zaatakowała dostaję nagrodę i robię tak od ponad 3 lat. ja się już przyzwyczaiłam , są różne psy także takie jak mój , była wychowana przez sukę amstafa(w poprzednim domu o ile można to domem nazwać) także agresywną i myślę że to miało wielkie znaczenie bo od małego była uczona tych zachowań . wiem że agresji w 100% nie wyeliminuję ale oczywiście robię wszystko by ją pomniejszyć . co do kagańca to wole dostać kagańcem skórzanym niż zębami ;) no nic , dziękuję wszystkim za rady , zobaczymy jak to dalej będzie.
-
to jest jakaś myśl. ale nie dezodorantem a zwykłą wodą o ile znajdę coś w czym mogę ją nieść i psikać , jakbym jej w mordę psiknęła to na pewno by się uspokoiła.
-
[quote name='Naklejka']Wagowo zbliżony do Misi, jak dla mnie to jest mikrus, którego mogę bez problemu na rękach nosić i trzymać smycz na jednym palcu :P[/QUOTE] no tak zależy do czego sie porównuję :lol: jak do tybetana to faktycznie maluch , ale wydaję się taki właśnie +/- 20kg .
-
on wcale taki mały nie jest :)
-
[quote name='gryf80']te pudle to długowieczna rasa[/QUOTE] wiesz co różnie bywa , raczej przeciętny wiek u pudla to max 15lat , wszystkie znane nam pudle żyły tak 12-14lat .
-
[quote name='Soko']gops, nie reaguj. W amoku może Cię potraktować tak, jak pies traktuje szarpak, gdy będziesz się wyrywać albo jeszcze ją uderzysz. Możliwe że niedługo będzie na to reagowała zanim Ty zdążysz pomyśleć o uniesieniu na nią ręki, tak na wszelki wypadek. Macie jakieś fajne psy do ćwiczenia w okolicy? Po prostu takie na smyczach, nie mówię, żeby robić wspólne ćwiczenia, ale czy macie jakieś smyczowe? Jaka jest odległość od psa, gdy zaczyna przejawiać pierwsze sygnały, że zaatakuje? Hm, a pomysł z przystawieniem czegoś do łydki, żeby to chwytała, nie da się?[/QUOTE] więc tak- ona nie atakuję wszystkich napotkanych psów , można uznać że jakąś połowę. głównie suki , i większe od siebie psy. ma coś tam we łbie że najbardziej nie lubi psów z loczkami (pudle , maltańczyki itp) , owczarkowatych i ttb . reszta to jak jej czapka stoi , głównie jak inny pies zacznie . mamy parę psich kumpli z którymi się dogaduję , jak nowo poznany pies jest uległy to też raczej jest ok. nie znam nikogo obcego kto chciałby mi pomóc w ćwiczeniu z nią , a te psy które dobrze zna są według niej ok. ciężko jest nie reagować ale postaram się . odległość od psa gdy zaczyna się rzucać to od kiedy go zobaczy więc różnie , ale atak na moje nogi następuję dopiero gdy jesteśmy blisko np przy mijaniu się . jestem pewna że gdyby obok niej szedł np mój drugi pies to on stał by się celem ataków nie moje nogi , więc wyprowadzane są osobno . co do założenia czegoś na nogi to pewnie by się dało ale to nie rozwiązuję problemu .
-
więc tak, nie ma nic czym można odwrócić jej uwagę , ona do mnie przyszła już agresywna miała 6 miesięcy i była agresorkiem , mam ją ponad 3 lata i zrobiliśmy wielkie postępy ale z problemem agresji ciągle się borykamy w jakimś stopniu i pewnie już tak zostanie. nie oduczę jej tego , bo na prawdę próbowałam chyba wszystkie przez ten czas . chciałabym tylko wiedzieć jak powinnam reagować po takim ataku , bo ja właśnie reaguję skarceniem czyli czasami dostanie w łeb (wiem że nie powinnam ) i przytrzymuję ja na ziemi aż się uspokoi , potem jest spokojna póki się nie wkręci na kolejnego psa/kota. zdarza jej się to co któryś spacer, nie jest to zachowanie ciągłe . jak wychodzi w kagańcu to także chcę atakować moje nogi tylko wali je kagańcem raz czy dwa i się uspokaja . do mnie to jest anioł poza tymi akcjami na spacerach , mogę zrobić z nią wszystko i nie nie przejawia do mnie agresji, wiem że ona nad sobą po prostu nie panuję , nie radzi sobie z tymi emocjami i trochę mnie to przeraża :roll: bo nie wiem czy to zachowanie nie będzie ewoluować .
-
przecież to są ogólno dostępne w sieci taśmy tak samo jak wzorki AD czy DS . nie wiemy czy z tej strony Corse zamawia, może zamawia skąd indziej .