Jump to content
Dogomania

Dada

Moderators
  • Posts

    2495
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dada

  1. Cyga: piękne zdjęcia! :lol: Dudek: Śliczne zdjęcia Wendy!
  2. morgan: jednak przykro jest czytac to, że kobieta się nie przyznaje do winy :shake: Ostatnio (okres wakacyjny) wiele (rownież rasowych) psów trafia na ulicę, bądź tuła sie z rąk do rąk.. :placz: I oddaj tu komuś wychuchanego szczeniorka :angryy: i jak tu się nie martwić o niego skoro właściciele unikają kontaktu! Daj znać jak się sprawa rozwiąże, szkoda, że przez glupotę ludzką musi cierpieć niewinny niczemu pies.
  3. Saskija: dokładnie, popieram. Zobowiazali sie do splacenia, jeżeli nawet jest jakas trudnna sytuacja, która w trakcie już posiadania psa się przytrafiłą, to trzeba poinformować człowieka i porozmawiać. Nie tylko kultura tego wymaga, ale również prawo. Porozmawiaj z nimi, powiedz jaki jest Twój punkt widzenia i jeżeli uważasz, ze psu byuło u nich dobrze, to daj im szansę. Tzn. ja chyba tak bym zrobiła ;) Trzymaj się dzielnie i się nie zadręczaj, wierzę, że sie sprawa dobrze rozwiąże.
  4. super! To czekam na kolejne!
  5. Solange: proszę o jeszcze!:multi:
  6. hehe, śliczny jest i tak ;). Wiecej ciałka do przytulania! :loveu:
  7. Ale z dinara tłuścioszek!:evil_lol:
  8. śliczna z niej panienka i jaka już duża!
  9. Dobrze, ze odzyskałaś pieska. O byłych właścicieli się nie martw. Nie wywiazali się z umowy, trudno, ale unikanie kontaktu to już szczyt!!!!!!!
  10. jakie piękne łyse doopki! Natalko, cudowne zdjecia! Łąka i szaleństwa :loveu: Maga: Mały prawie jak odbice tatusia, pewnie bedzie równie dobry! :lol: ana1: Wujek z malym super się bawią! Fajne fotki!
  11. To wspaniale Dudek, gratulacje!!
  12. :eviltong: ps: już ię udało
  13. [COLOR=red]Szkoda Sardynko, ze nie da się Ciebie przekonać, bo im mniej takich ludzi jak Ty, tym lepiej.[/COLOR] Widzę podmiotowe podejście do zwierząt i tyle, powiem Ci jedno na sam koniec. W pseudohodowlach często nie szczepi się szczeniaków, nie odrobacza, kryje się jakimkolwiek psem przypominającym "rasę", karmi się byle czym, pieski nie mają podkładów, śpią w swoim moczu lub na podwórku. NIE CHODZI SIĘ Z SUKĄ NA BADANIA, POZOSTAWIA SIE JĄ BEZ JAKIEJKOLWIEK POMOCY MEDYCZNEJ. Policz teraz jaki jes odchów szczeniaka w pseudohodowli. Wspaniale, że takie miejsca popierasz.
  14. Dzisiaj z pieskami byłam znowu jako widz (niestety) na zawodach w Gieniuszach (skoki przez przeszkody. Pieski były też popatrzeć i kibicowały mojej siostrze, zajęła 3 miejsce w konkursie L na styl :multi: Zdjęcia: Z koleżanką i Joykiem [IMG]http://i18.photobucket.com/albums/b133/nadirandaga/h-1.jpg[/IMG] Z Sarunią: [IMG]http://i18.photobucket.com/albums/b133/nadirandaga/hh-1.jpg[/IMG] I fotka koleżanki kochanej Kamci, która zajęła dzisiaj 1 miejsce w P :multi: [IMG]http://i18.photobucket.com/albums/b133/nadirandaga/hhhh-1.jpg[/IMG] Później z rodzicami zajechaliśmy do Świętej wody i pochodziliśmy po lesie: tu już pieski z tatą wracają: [IMG]http://i18.photobucket.com/albums/b133/nadirandaga/hhh-1.jpg[/IMG]
  15. Nie, to tylko tak wygląda, bo Joy prowokuje ją do zabawy podgryzając w lapki i ona robi hopki do góry, a później zwiewa i tak się ganiają jak dzikusy później. Chociaż ostatnio Joykowi spodobało się jeszcze ciąganie jej za ogon podczas pościgu, ma radochę chłopak :evil_lol:
  16. Res, a jakie brudne są, zawsze znajdą kawałek piaseczku, zeby się ubrudzic, a w Joyka piach z woda wręcz wsiaka :shake: , ale moja mama twierdzi, ze taka zmokła kura najbardziej jej się podoba :evil_lol: We wtorek wyruszam z brygadą do Grudziądza, tam mój dziadek z babcia mają dom, tuż przy jeziorze i stajni znajomych, raj :loveu: . Dzisiaj zakupiłam kaganiec Małemu, fizjologicznego nie znalazłam, ale mam nadzieję, ze jak nawet powieszę go tylko i nie założę, to konduktor nie będzie sie czepiać, a jak założę nawet to na 5 min kontroli ;)
  17. yyyy 250zł, koszt odchowu szczeniaka???!!! Już sama nie wiem, czy płakać, czy się śmiać... :shake: A zarabiają hodowle majace wieloletnią renomę i tradycję(na dodatek... wiele wybitnych suk i psów w hodowli). Np. sasquehanna, ale tam ceny szczeniaków nie schodzą poniżej 3.500 i dałabym uciąć sobie nie jedną rękę, a dwie, że odchów szczeniaka przekracza parokrotnie 250zł!!!!! Ah i zapomniałabym dodać.. Dlaczego hodowla sprowadzająca psy np ze Stanów, wybitne psy, kóre osiagają później równie wybitne osiągnięcia na ringach, która włożyła ogrom pracy by je do tych wystaw przygotować ma oddawać szczeniaka za np. 1000zł? Pewnie, ze może za tyle sprzedać, ale dlaczego ktos ma uważać, że tak być powinno? Jaki w tym sens......? Do kosztów utrzymywania hodowli doliczyc można kursy, tresury i zabiegi fryzjerskie rodziców. Samo utrzymanie psów przeciez kosztuje dużo, a ile razy suka w RENOMOWANEJ hodowli będzie mieć szczeniaki w ciągu całego zycia? Doliczyć nalezy opiekę weterynaryjną, bo przecież nasze hodowlane psy czeka kiedyś starosć, a nawet jak nie starosć, to różne drobniejsze i poważniejsze choroby przechodzone w ciągu życia. I co? To się również nie liczy?
  18. meta: śliczne psy masz!
  19. Kc wygląda faktycznie jak księżniczka!! A tu dla odmiany moje brudne i mokre dzieciaczki :lol: [IMG]http://i18.photobucket.com/albums/b133/nadirandaga/d-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i18.photobucket.com/albums/b133/nadirandaga/dd-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i18.photobucket.com/albums/b133/nadirandaga/ddd-1.jpg[/IMG]
  20. :crazyeye: :crazyeye: - redukuje zapach?! Kupiłam kiedyś tą karmę, po prostu jako karmę dla małego psa, ale biegunki Mały miał po niej. Nie polecam!
  21. Karmię teraz hillsem i jestem zadowolona! Wakacyjnie z barfa trzeba było się na suchą przestawić, bo jak jadą ze mną, to nie mam czasu codziennie po sklepach biegać, a jak zostają na parę dni, to nikt ich tak nie nakarmi jak ja. Ale z hillsa jestem baardzo zadowolona!!
  22. To wspaniale!:multi: :multi: Joy pływać nie lubi raczej, ale z Sarą też będę, a ona chyba w wodzie się urodziła :evil_lol: . Może pływać w nieskończonosć :p Ale fajnie, że to tak blisko Ciebie!:multi:
  23. A komu Bułeczka język pokazała? Wygląda jak mini wersja niedźwiadka :loveu:
  24. Przyznam, że kupiłam konia na raty. 3 raty splacane w ciągu trzech miesięcy, jednak cena była spora, a decyzja nagła i nie miałam wyjścia. Zbieram na psa. Fajnie dla mnie by było, gdyby ktoś zechciał sprzedać mi pieska na raty, ale... Życie przynosi różne niespodzianki i wole jednak od razu dać całą kwotę na psa, nawet jeżeli dłuzej bym musiała na niego czekać..
×
×
  • Create New...