Przepraszam, faktycznie napisałam nie jasno. Miała to być ironia. Zawsze gdy pytałam o Kulke słyszałam, że siedzi sobie spokojnie, i jest jej dobrze. Pytałam czy ta otyłość nie jest skutkiem jakiejś choroby, wspominałam o badanie krwi - ale nie, to wynik dobrego jedzenia. I w ogóle pełnia szczęścia. Zakładając ten watek chciałam pomóc Kulce w znalezieniu dom. Jakie informacje przekazywałam o niej - wiadomo - zostałam za to skrytykowana, ale przecież nie wyssała ich z palca. Jaki jest faktyczny stan zdrowia Kulki dowiedziałam sie dopiero po badaniach przeprowadzonych w Fundacji.
Dziękuję za to bo dzieki Emirowi Kulka ma sznsę jeszcze tochę pożyć ( bardzo chcę w to wierzyć)
A przy okazji jestem pełna podziwu dla tego co fundacja robi dla zwierzaków i dziekuję za to.
Jeszcze raz przepraszam za głupi tekst, który można było tak opacznie zrozumiec.