-
Posts
27509 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by luka1
-
Sochaczew - Miś co na trzech łapach przez życie gna
luka1 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
jak można zapomnieć o Miśku, który cały czas szczeka prosząc o pogłakanie - bierzcie Miśka do domu jemu też się należy -
Sochaczew - KIKA - mikro pies z giga sercem MA DOM
luka1 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ziutka']I racja...nie złościmy się :shake: a przynajmniej ja...ja to się już wqr...am :diabloti: a to piękności nie szkodzi nic a nic :evil_lol:[/quote] A mnie to już nic nie jest w stanie zaszkodzić :lol: -
kosmata bida - nikt jej nie uczy jak ma się zachowywać pies domowy, traci najlepsze miesiące w boksie
-
Kleszczyk to jest facet - nikt nie chce super gościa?
-
No i siedzi nadal pod wiatą w ciemnym kącie schroniska i tylko może się domyslać jaka jest pogoda
-
Sochaczew - Galus, zdradzony przez swój świat za TM.
luka1 replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Powiedz to Tż Małgosi :evil_lol::eviltong: - więcej nie miałybyśmy okazji na dobrą herbatkę :evil_lol: -
Miśka moc jest z tobą - chciałoby sie powiedzieć, ale prawda jest jaka jest
-
kontrola nie przyjechała wczoraj - mają być dzisiaj i bidula kolejny dzień spędzi pod wiatą
-
to taki ładny pies - nikt tego nie widzi?
-
jest mi przykro że nikt tu nie zagląda - Sasanka czeka
-
Sochaczew - Apacz-owczarek bez odrobiny szczęścia - A JEDNAK MA DOM
luka1 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE=4]No gdzie są trzymacze kciuków - pomagajcie losowi i Apaczowi !!![/SIZE][/B] -
Dziś planuję wizytę w schronisku - trzeba zapakować jakieś "przekupki" dla Kaki - ona tylko wtedy ze mną gada jak coś jej zaniosę.
-
no niestety - bronię sie przed powiększaniem swojej rodziny o kolejne zwierzaki rękami i nogami. Nie tylko z powodu ciasnoty lokalowej ale także finansowej. Cztery psy i trzy + jeden dochodzący kot to narazie dla mnie sporo. Tym bardziej że dzieci mogą jeść chleb z przysłowiową margaryną a zwierzaki muszą dostać co im się należy. Kociaki narazie dzięki ciotce Ziutce wylądowały w DT, ale zostać tam długo nie mogą - szukamy więc DS - do kociaków dołożę Wrszawiankę :lol:
-
Sochaczew- Pajda, niezwykły składaniec z charakterem
luka1 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
był telefon w sprawie Pajdy. Pani dzwoniła z Warszawy. Pogadałyśmy ale pani nie ma internetu ani samochodu, więc mimo że rozmawiało nam sie fajnie - Pajdusia nie zaadoptuje. No i niech żałuje. -
Sochaczew - Astro, mix goldena MA DOM ( Uciekł z domu)
luka1 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Jakoś trudno mi się ciebie pozbyć, i nie wiem co jest tego przyczyną. Uroda na 5, charakter -5, cały jesteś na najlepszą ocenę, a nadal w schronisku. :shake: -
Czaruś z Olsztyna ma wspaniały dom i kochającą Rodzinę!
luka1 replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
No już 6,00 mam nadzieję że jestem świadkiem szczęśliwego zakończenia pobytu Czarusia w schronisku -
zdjęcia dopiero jutro. P. Waldek miał dzis zrobić fotki, ale pani przyszła bez pieska do pracy. Umówili się na jutro. Poprosiłam by zważył psa.
-
Sochaczew - GIZMO ? Odszedł, jest za TM
luka1 replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj jadąc na działkę, na srodku ruchliwej ulicy, zobaczyła maleńkiego kotusia. Koteczek cudem unikał rozjechaniu - kierowcy ani mysleli zwolnić. Popędziłam prosto pod koła jakiegoś auta - ja duża to mnie nie odważyli sie rozjechać. Złapałam kotusia, a stojaca na poboczu i przygladająca się baba paluchem pokazuje drugiego. Złapałam drugiego kota i pytam czy jest ich wiecej - były tylko dwa. Póżniej zobaczyłam trzeciego - ten widocznie nie biegał tak szybko -zostały przednie łapinki i główka :-(. No i mam dwa kotusie, maleńkie jak guziczki, chudziutkie jak patyczki i strasznie kochane. Syn zamknął je na noc w piwnicy, dał im jeść na tacce styropianowej a one zjadły wszystko - i tacke też. Niestety nie mogę ich zostawić u siebie, moje 3 i 1/2 kota nie przyjmą malców do stada. SZUKAMY domu dla maluchów, dajcie znać jeśli ktoś wie co zrobić. -
Wczoraj jadąc na działkę, na srodku ruchliwej ulicy, zobaczyła maleńkiego kotusia. Koteczek cudem unikał rozjechaniu - kierowcy ani mysleli zwolnić. Popędziłam prosto pod koła jakiegoś auta - ja duża to mnie nie odważyli sie rozjechać. Złapałam kotusia, a stojaca na poboczu i przygladająca się baba paluchem pokazuje drugiego. Złapałam drugiego kota i pytam czy jest ich wiecej - były tylko dwa. Póżniej zobaczyłam trzeciego - ten widocznie nie biegał tak szybko -zostały przednie łapinki i główka :-(. No i mam dwa kotusie, maleńkie jak guziczki, chudziutkie jak patyczki i strasznie kochane. Syn zamknął je na noc w piwnicy, dał im jeść na tacce styropianowej a one zjadły wszystko - i tacke też. Niestety nie mogę ich zostawić u siebie, moje 3 i 1/2 kota nie przyjmą malców do stada. SZUKAMY domu dla maluchów, dajcie znać jeśli ktoś wie co zrobić.
-
Wczoraj jadąc na działkę, na srodku ruchliwej ulicy, zobaczyła maleńkiego kotusia. Koteczek cudem unikał rozjechaniu - kierowcy ani mysleli zwolnić. Popędziłam prosto pod koła jakiegoś auta - ja duża to mnie nie odważyli sie rozjechać. Złapałam kotusia, a stojaca na poboczu i przygladająca się baba paluchem pokazuje drugiego. Złapałam drugiego kota i pytam czy jest ich wiecej - były tylko dwa. Póżniej zobaczyłam trzeciego - ten widocznie nie biegał tak szybko -zostały przednie łapinki i główka :-(. No i mam dwa kotusie, maleńkie jak guziczki, chudziutkie jak patyczki i strasznie kochane. Syn zamknął je na noc w piwnicy, dał im jeść na tacce styropianowej a one zjadły wszystko - i tacke też. Niestety nie mogę ich zostawić u siebie, moje 3 i 1/2 kota nie przyjmą malców do stada. SZUKAMY domu dla maluchów, dajcie znać jeśli ktoś wie co zrobić.
-
Wczoraj jadąc na działkę, na srodku ruchliwej ulicy, zobaczyła maleńkiego kotusia. Koteczek cudem unikał rozjechaniu - kierowcy ani mysleli zwolnić. Popędziłam prosto pod koła jakiegoś auta - ja duża to mnie nie odważyli sie rozjechać. Złapałam kotusia, a stojaca na poboczu i przygladająca się baba paluchem pokazuje drugiego. Złapałam drugiego kota i pytam czy jest ich wiecej - były tylko dwa. Póżniej zobaczyłam trzeciego - ten widocznie nie biegał tak szybko -zostały przednie łapinki i główka :-(. No i mam dwa kotusie, maleńkie jak guziczki, chudziutkie jak patyczki i strasznie kochane. Syn zamknął je na noc w piwnicy, dał im jeść na tacce styropianowej a one zjadły wszystko - i tacke też. Niestety nie mogę ich zostawić u siebie, moje 3 i 1/2 kota nie przyjmą malców do stada. SZUKAMY domu dla maluchów, dajcie znać jeśli ktoś wie co zrobić.
-
Wczoraj jadąc na działkę, na srodku ruchliwej ulicy, zobaczyła maleńkiego kotusia. Koteczek cudem unikał rozjechaniu - kierowcy ani mysleli zwolnić. Popędziłam prosto pod koła jakiegoś auta - ja duża to mnie nie odważyli sie rozjechać. Złapałam kotusia, a stojaca na poboczu i przygladająca się baba paluchem pokazuje drugiego. Złapałam drugiego kota i pytam czy jest ich wiecej - były tylko dwa. Póżniej zobaczyłam trzeciego - ten widocznie nie biegał tak szybko -zostały przednie łapinki i główka :-(. No i mam dwa kotusie, maleńkie jak guziczki, chudziutkie jak patyczki i strasznie kochane. Syn zamknął je na noc w piwnicy, dał im jeść na tacce styropianowej a one zjadły wszystko - i tacke też. Niestety nie mogę ich zostawić u siebie, moje 3 i 1/2 kota nie przyjmą malców do stada. SZUKAMY domu dla maluchów, dajcie znać jeśli ktoś wie co zrobić.
-
Sochaczew - Miś co na trzech łapach przez życie gna
luka1 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Wczoraj jadąc na działkę, na srodku ruchliwej ulicy, zobaczyła maleńkiego kotusia. Koteczek cudem unikał rozjechaniu - kierowcy ani mysleli zwolnić. Popędziłam prosto pod koła jakiegoś auta - ja duża to mnie nie odważyli sie rozjechać. Złapałam kotusia, a stojaca na poboczu i przygladająca się baba paluchem pokazuje drugiego. Złapałam drugiego kota i pytam czy jest ich wiecej - były tylko dwa. Póżniej zobaczyłam trzeciego - ten widocznie nie biegał tak szybko -zostały przednie łapinki i główka :-(. No i mam dwa kotusie, maleńkie jak guziczki, chudziutkie jak patyczki i strasznie kochane. Syn zamknął je na noc w piwnicy, dał im jeść na tacce styropianowej a one zjadły wszystko - i tacke też. Niestety nie mogę ich zostawić u siebie, moje 3 i 1/2 kota nie przyjmą malców do stada. SZUKAMY domu dla maluchów, dajcie znać jeśli ktoś wie co zrobić. -
Wczoraj jadąc na działkę, na srodku ruchliwej ulicy, zobaczyła maleńkiego kotusia. Koteczek cudem unikał rozjechaniu - kierowcy ani mysleli zwolnić. Popędziłam prosto pod koła jakiegoś auta - ja duża to mnie nie odważyli sie rozjechać. Złapałam kotusia, a stojaca na poboczu i przygladająca się baba paluchem pokazuje drugiego. Złapałam drugiego kota i pytam czy jest ich wiecej - były tylko dwa. Póżniej zobaczyłam trzeciego - ten widocznie nie biegał tak szybko -zostały przednie łapinki i główka :-(. No i mam dwa kotusie, maleńkie jak guziczki, chudziutkie jak patyczki i strasznie kochane. Syn zamknął je na noc w piwnicy, dał im jeść na tacce styropianowej a one zjadły wszystko - i tacke też. Niestety nie mogę ich zostawić u siebie, moje 3 i 1/2 kota nie przyjmą malców do stada. SZUKAMY domu dla maluchów, dajcie znać jeśli ktoś wie co zrobić.