a to pierwsze wieści od Pana Apacza
[I]Witam ,Dojechaliśmy szczęśliwie. Podróż mieliśmy długą- na miejscu byliśmyprzed północą. Pies podróż samochodem zniósł nadwyraz dobrze. Podrodze były 3 przystanki ( zauważyłem,że pies je trawę). Za pierwszym razem był problem z ponownymwejściem do samochodu. Ale drugi raz było już lepiej , za trzecimrazem bez żadnych oporów wskoczył do samochodu. Obecnie Apacz poznajenowe otoczenie; biega wokół domu i poznaje swoje nowe panie. Problemjak na razie jest z królikami. To coś nowego dla psa. Żywo interesujesię tymi stworzeniami; one uciekają a pies chce je gonić. Wśródkrólików na razie popłoch, ale pracujemy nad tym. Pies na smyczybędzie do nich doprowadzany aby po jakimś czasie potraktować je zazjawsko normale i ignorować w przyszłośći. Ale w tym temacie gdybyściePanie mogły służyć poradą to jestem otwarty.Mam jeszcze pytania:1) O jakim czasie pies zwykł jadać?2) Czy pies dostał jakiś środek antypchelny i kiedy?-- Serdecznie pozdrawiam z Rzeszowa Zbigniew Starer[/I]
No niestety o te króliki to bym sie bała