Sabina ty sie nie obrażaj. Juz od jakiegos czasu nic innego nie robie tylko wymyslam sposoby aby pomagac psom. Nie jest to łatwe gdy sie jest samej na placu boju. Ja wiem ze najlepiej byłoby wyciagnąć ją ze schronu, wiem, że potrzebuje kontaktu z człowiekiem, ale jak narazie kazdy mówi, że trzeba zrobic to lub tamto. Mówi - a robic mam sama ja. Nie mam nic przeciwko temu, bo dla dobra zwierzaka mogę sie poswiecić, ale czasami nie mam siły tłumaczyć, że nie jestem w stanie czegoś przeskoczyc. - przepisów, braków finansowych....
Wybacz, ale zycie nauczyło mnie, że jeśli nie mogę sama z czyms sobie poradzić to nie wolno liczyć na czyjąś pomoc. Najpierw muszę byc pewna że sama dam rade a jesli ktoś pomaga - to jest to cudowny dodatek. Dlatego gdy komus przestaje sie chcieć pomagać nie pozostaję bezradna.
Mam nadzieję że wkrótce zarejestruje naszą fundację, mam nadzieje że będzie łatwiej działać. MAM NADZIEJĘ.Ach, gdybyś wiedziała jakie mamy plany :lol: - świat by sie zadziwił :evil_lol:.
Przekonałam cię? mam nadzieje że już się nie gniewasz.;)