Łatek miał kiedyś dom. Nie był to dom, którego pragną psy, ale jednak. Mieszkał z alkoholikami. którzy uczyli Łatka psiego życia. Uwiazany na łańcuchu, nie czesto dostawał cos do jedzenia, za to razów i kopniaków mu nie żałowano.
Pewnego dnia wszystko sie skonczył. Może którys z biesiadników zapomniał zgasić papierosa, może jakas inna iskra była przyczyną, że dom spłonął. Łatek cudem ocalał. Jego "Pani" została odwieziona do szpitala i chyba prędko z niego nie wyjdzie. Łatek został na ulicy, koło zgliszcz.
Chudzieńki, bezdomny, biedny Łatek, czeka....Na co?
Łatkowi potrzebny jest dom tymczasowy do chwili znalezienia stałych opiekunów.
Narazie mamy 50,- od Basi i objetnice kary dla DT
[IMG]http://img170.imageshack.us/img170/6909/imgxx1715ly4.jpg[/IMG]
[IMG]http://img216.imageshack.us/img216/6628/imgxx1716bg4.jpg[/IMG]
[IMG]http://img216.imageshack.us/img216/3266/imgxx1719uw4.jpg[/IMG]