no to miło - jak się nie ma co z psiakiem zrobić to sie zna sposób żeby sie z ciotka Luką skontaktować , a jak juz jest ok to sie ma ciotke w d.........
Bardzo miłe, bardzo ....:angryy::mad::angryy::mad:
Powiem tak jak powiedziałam w schronisku gdy stwierdzono że trzeba wszystkie umowy kontrolować - jeżdzimy, ale nikt w bak paliwka nie chce nalać. A i na stacji paliw za ładny uśmiech Ziutki nie chca nasikać. No i tyle.
No, musi sie udac bo Karolcia juz dziś mówiła jaki to on wspaniały i jak trudno sie bedzie jej z nim rozstać :evil_lol: ( ta dziewczyna jest niesamowita - mówie wam)
Eurydyko, bardzo dziękuję :buzi: i Tomkowi również...ohh no wszystkim :multi:
Mojej Luce bardzo dziękuje - Ty wiesz za co :loveu: :calus:[/quote]
Nie wiem :shake:
No tak. Brysia zabrałyśmy, ale tam jeszcze były dwa psiaki - oba nie wyglądały na wypasione. Jeden miał widoczne zmiany skórne. W oborze były krowa i cielak. ( no cielaka juz pewnie do tej pory zjedli). Ich losem nikt sie juz nie zajmuje :-(
[quote name='Julie']Biedactwo jak go znajdziecie to może lepiej nawet zaprowadzić go do schroniska niż, żeby się błąkał.
Dajcie znać jak się znajdzie.[/quote]
do jakiego schroniska? Gmina Błonie nie ma schroniska
Dziś odbyła sie sprawa w sądzie. Sąd pozostał przy karze po 500,- dla obojga "opiekunów". Pewnie dlatego że sie przyznali do winy i przyjęli karę.
Ale dla nich chyba wiekszą karą będzie rozgłos po okolicy - juz policjanci sie o to postarali- wstyd przed sasiadami. ( teraz pewnie sobie pluja w brodę że wcześniej go nie zatłukli)
To niue o "rzeczy na głowie " chodziło, ale nie chciałam wywoływac wilka z lasu. Ale zadzwoniłam i pani stwierdziła że jest ok. Zwierzaki sie dogadały i juz nawet sie powąchaja czasem.
Pani stwierdziła, że juz jej nikomu nie odda.
no i chyba przegrała. Pan dzwonił że Alma nie może sie przystosować, zalatwia sie w domu, jest wystraszona na spacerach , nie bawi sie z dziećmi.... Totalna porażka