rozmawiałam z panią.
Pani nie rezygnuje jednak odległość jest dość spora i wyprawa po nowego , nieznajomego psa musi rozciagnąć się na co najmniej dwa dni.
Pani wyskoczyły dodatkowe dyzury, ale w tygodniu po 1.11. ma po Warszawiankę rzyjechać jaj siostra, zabrać ją do Warszawy a pani ją od niej odbierze.
Czyli w przyszłym tygodniu Warszawianka opuści schronisko