No tak, ciekawa jestem z czym ja mu sie bym kojarzyła, po tym jak go z tej budy na łapaczu wyciagałyśmy :crazyeye:.
Powysyłam zdjęcia do schroniskowych ciotek , bo ciagle mi nie wierzą że on taki grzeczny.
(a ja sie nie poryczałam, bo mi sie nie chce :eviltong:)