Kaja jest wysterylizowana, odrobaczona w/g papierów i odpchlona. Ja dlatego już nie piszę sie na wyadoptowywanie na siebie bo ten sposób dorobiłam się kilku psów, które mieszkają ze mną i kilku za które Urząd Miasta chce ode mnie podatek :lol::lol:.
ja też boję się sytuacji, że w końcu zostaje się samemu z problemem - wiem coś o tym. wierzcie mi - tylko dlatego że mnie nie stać na kolejnego psa (i kota) Kaja, Pajda i Dżery są w schronisku.