Tak napisała do mnie Ela po powrocie z Ofą do domu
[I]Dojechały my szczęśliwie, jak wiesz.Ofa była tak zestresowana, że zwróciła wszystkie dary p.Z. w samochodzie.Kiedy wysiadłam na chwilkę, żeby chlebek kupić, to dostała dzikiej trzęsionki.Uspokoiła się dopiero, kiedy wylazła nieufnie z autka i zorientowała się, że jest w domku.Wzięliśmy ją do sypialni i teraz leży i się śmieje!Naprawdę!Ona nigdy przedtem nie miała tak roześmianej mordki.Narazie jest naprawdę grzeczna.I odpoczywa po ciężkich przeżyciach.Nie wiem, o co chodzi, ale u tej baby była jak naćpana.Jezu, żeby to babasko się smażyło wiesz gdzie.:angryy:[/I]