Piesio dochodzi do siebie. Schnie po intensywnym myciu, na słoneczku. Co prawda nie bardzo sie domył, ale to dlatego, że upaprany był znacznie - po całym dniu w rynsztoku :shake:.
Pies mieszka na ulicy od września ubiegłego roku. Nikt narazie nie znalazł w sobie tyle uczucia by przygarnąć go na stałe. Psina wałęsa się od domu do domu, ale widocznie doswiadczenia ma raczej przykre bo boi się ludzi. Raz został przez kogos dotkliwie pobity tak że bardzo kulał.
Od jakiegoś czasu dokarmiany jest przez Panią Beatę. Ale wkrótce Pani przenosi sie do innegodomu i nie wiadomo czy psisko będzie chciało za nią powędrować - dlatego szukamy dla niego domu.
[IMG]http://img228.imageshack.us/img228/3305/s7302281x.jpg[/IMG]
[IMG]http://img265.imageshack.us/img265/7812/s7302282x.jpg[/IMG]
[IMG]http://img20.imageshack.us/img20/3942/s7302283x.jpg[/IMG]
[quote name='anetek100']konik i nowy podopieczny:p Luki miodzio:)[/quote]
Zdjęcia robione były gdy pies był cały mokry - zobaczysz jak bedzie wyczesany :cool3: (on szuka DS)
[quote name='wilczyca'][B]Ziutko [/B]karma w drodze, daj znać jak dojdzie - sorki za zwłokę :oops:[/quote]
Ziutka nie reaguje - wyleguje sie gdzieś na wczasach. Ta pogoda to przez nią - zawsze gdy wyjedzie wypoczywać to aurła szaleje. :evil_lol:
No pojechały. Wszystko dobrze - sama osobiście wsadziłam psiaki wraz z kocykiem i reczniczkami. Psiaki juz spały. Balbina nawet sie rozłożyła na poduszce i nie chciała wstać.
A teraz pokażę wam jakiego dzis psiaka uratowałam . Rano jechałam - leżał na poboczu, po południu -lezał na poboczu i wieczorem tam był. Nie mogłam zostawic go bez pomocy. Zabrałam do domu i umyłam i teraz schnie.