szczeniaki rosną a sunia czeka na pozwolenie wyjazdu do domu. Jest u mnie tylko dlatego, że nadal opiekuje się maluchami - choć już nie karmi. Pilnuje żeby nie rozrabiały za bardzo, a na spacerkach nie pozwala im się oddalać. Ciągle je liczy i jak któregoś brakuje - szuka. Cała banda wygląda komicznie bo szczeniaki nie różniąę wiele rozmiarem od suni, za to lubią się jej trzymać za futro - jak dzieci trzymają mamę za rączkę.