[COLOR=#3e3e3e][FONT=Tahoma]Sunia nie ma nawet porządnego imienia. Wołamy na nią roboczo - MISIA. Nawet reaguje, ale reaguje też na Myszki i na Nora i Kazan - na wszystko reaguje. Jest tak spragniona człowieka, że czasem aż za bardzo. Chce by tylko ją głaskać i przytulać. Wspina się na kolana i patrzy tymi swoimi ślepkami błagalnie. Kolejny psiak, który jest tam gdzie ja. Na krok mnie nie opuszcza. Jeszcze nie wygląda najlepiej. Macierzyństwo bardzo ją zniszczyło. Dopiero teraz, gdy karmienie praktycznie prawie całkowicie ja przejęłam, zaczyna nabierać właściwej formy. Jeszcze sierść nie taka, jeszcze cyce się trochę majtają, ale jest co raz ładniejsza.[/FONT][/COLOR]