nie byłam dzis "na objeździe". No ale koleżanka po nocnej zmianie ma tam podjechać i zostawić jedzenie. Tylko, że zimno cholerka trochę i psiaki w trawie mieszkają. Te czarne, biegają do wsi i pewnie w stogach się chowają, ale ta sunia z drugiej stacji benzynowej? musi w trawie koczować.