Szjbus chyba nie masz na myśli konkrenie mnie. Ja może przygarnęłabym jeszcze parę zwierzaków, ale wtedy pewnie trafiłabym do domu bez klamek. Mieszkam na 47m w bloku - w mieszkaniu są dwa psy w tym Kacper z Łodzi, trzy koty, dwa króliki min, i trzy pająki. Od wczoraj przybyła suczka zgarnięta z wypadku- mam nadzieję że znajdzie się właściciel. Mam jeszcze trzy psy na działce- dwa samce i suczka. Między psami toczy się trzyletnia wojna. Muszę więc jeżdzić tam dwa razy rano i popoł. aby robić zmiany kojcowe. Za każdym razem każdego psa trzeba wymiziać. Mam tam jeszcze grupkę gołębi, które też trzeba nakarmić pogłaskać, bo wbrew pozorom one też przyłażą do pieszczot.
Ja nie mam już czsu pracować:evil_lol: :evil_lol: . Acha mam jeszcze rodzinę, która jakoś dzielnie mi towarzyszy.