Jump to content
Dogomania

asikowska

Members
  • Posts

    2790
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asikowska

  1. cudownie widzieć takie szczęśliwe mordki:)
  2. cudowne psiaki:) i takie radosne na spacerach:)
  3. Mysiu jasnę że wezmę:) jutro będziemy z Artemidą i weźmiemy jakieś psiaki na spacer i porobię zdjęcia:) i ogromnie się cieszę że został adoptowany Werden:)
  4. trochę mi się plany pozmieniały i będę koło 15 dopiero
  5. mogę coś wydrukować dopiero 4 bo moją drukarkę zabrała siostra, jak coś to piszcie na priv podam maila i mogę rozwiesić w Gliwicach
  6. ja mogę być tego 3 nawet o 12 :) tylko dajcie znać gdzie to jest bo nie znam Zabrza:)
  7. Pimpuś ma ogromne szczęście że trafił na takich opiekunów;) powodzenia:)
  8. dziewczyny chciałabym jakoś pomóc (niekoniecznie finansowo bo prawdopodobnie od lipca nie będę pracować) ale mogę porobić jakieś ogłoszenia, plakaty, potrzebowałabym tylko zdjęcia (część mogę zrobić jak będę niedługo w schronisku) i jakiś tekst..dajcie znać jak coś;)
  9. cieszę się że wszystko w porządku, czy wyjaśniło się coś z jego domkiem?
  10. cieszę się że kociaki zostały adoptowane:) Mysiu może trzeba więcej dawać ogłoszeń na fb bo dużo osób zagląda i można przesyłać znajomym:)
  11. ja niestety 30 jestem cały dzień w rybniku ale możliwe że 2 też będę mieć wolne, co do jutra to niestety praca i nie dam rady
  12. Mysiu czy coś wiadomo o tych skradzionych psiakach? nie mieści mi się w głowie jak można coś takiego zrobić.. a i wybiera się ktoś do schroniska 1 albo 3 maja bo mam cały wolny dzień i mogłabym w czymś pomóc albo porobić zdjęcia na spacerkach
  13. śliczna Sunia oby znalazła szybko dom, pozdrawiam
  14. moje ulubienice to Mia, Melinda i Niunia:) inne może zapamiętam następnym razem:)
  15. może wytargam coś od siostry jeszcze:>
  16. cudowne:) Mysiu jak ty pamiętasz ich wszystkie imiona?:>
  17. no niestety z takim staruszkami i łobuzami tak już jest...chce się im pomóc a często się nie da.. mam w pracy też takiego łobuza mieszańca owczarka, zabraliśmy go ze schroniska parę lat temu i co roku mamy problem żeby go zaszczepić bo jak są dwie osoby koło niego to dostaje furii i chce pożreć w całości, i mimo że chodzę do niego codziennie to mało kiedy da się pogłaskać nie mówiąc już na przykład o wyczesaniu sierści, czy o szczepieniu albo nie daj boże jest chory to trzeba go znieczulić najpierw żeby go w ogóle zbadać a co jest najdziwniejsze wcześniej był w domu chowany z dziećmi ale właściciele przeprowadzając się oddali go do schroniska i tam kompletnie zdziczał,pewnie z tęsknoty i nie umiał się odnaleźć w nowym miejscu, toleruje jedynie stróża i jest wypuszczany z drugim psiakiem wieczorem ale jak już nikogo nie ma w firmie, a tak nawet jak do kojca ktoś podejdzie to się rzuca.. trzymam kciuki za misia i gdyby udało znaleźć się jakiś hotelik to się dołoże i pewnie moja siostra też , tylko czy ktoś się zdecyduje na niego, popytajcie proszę..
  18. Artemida z Gliwickiego schronu miałam małego dobermana parę lat temu ale niestety po tygodniu musiałyśmy go uśpić bo miał jakiegoś wirusa jelit chyba i leczenie nic nie dało, nikł nam w oczach i w żaden sposób nie dało mu się pomóc, siedziałyśmy z nim w nocy i sprawdzałyśmy czy oddycha i od tego czasu mamy uraz i chyba żal że nikt nie powiedział że jest chory bo może dało by się więcej zrobić dla niego, teraz mam sunię jamnikowatą też przygarniętą parę lat temu z wielkim brzuchem (właściciel trzymał ją na łańcuchu przy budzie) i postanowił się jej pozbyć.. w miesiąc po przybyciu naszej suni na świecie pojawiło się osiem szczeniaczków, które mam nadzieję że udało nam się oddać w dobre ręce (nie z wszystkimi mam kontakt więc czasem się zastanawiam co się z nimi dzieje) teraz pewnie byłabym mądrzejsza i zadbała o to żeby mieć kontakt ale człowiek uczy się na błędach..moja Nina (tak wyglądała po ciązy i jak do nas trafiła, skóra kości i wielki brzuch)[URL]http://www.flickr.com/photos/asikowska/142988499/in/set-72157602100781432/[/URL] a teraz wygląda tak [URL]http://www.flickr.com/photos/asikowska/2954066423/in/set-72157602100781432[/URL]
  19. Artemida następnym razem tak zrobimy bo nie myślałam trzeźwo:) i wpadałam dopiero na ten pomysł w domu jak już ochłonęłam:) wspieram schronisko wirtualnie od jakiegoś czasu ale nie miałam jakoś odwagi sama przyjechać:> bo później człowiek myśli o tych kochanych psiakach a za dużo zrobić nie może, ale jak już byłam raz to nie da się tam nie wrócić:) i chciałabym przygarnąć Niunię tzn moja siostra ale niestety do końca roku wynajmuje mieszkanie i nie może, w styczniu może już będzie na swoim więc jeśli (chociaż życzę jej żeby znalazła wcześniej domek)niuni nikt nie będzie chciał do tego czasu to ją zabierzemy.
×
×
  • Create New...