Aga chyba zabiegana i na zdjęcia każe nam czekać...:placz: .
A Casablanca jest przepiękna i sama radość ją oglądać.
Oj, szczęściarz kto będzie ją miał w domu na co dzień :loveu: !
Tak sobie ludzie wbili, że jak lato to pies jest beee...:angryy: .
W rzeczywistości mało kto wyjeżdża na dwa tyg.
Bardzo wielu nie wyjeżdża wcale.
Kurcze. A psy czekają :placz: !
Koniki w jak najlepszym porządku.
Dotty poganiała po działce (300m od stajni :eviltong: ) i nie chciała słyszeć o powrocie. Wcale jej się nie dziwię.
A jutro po południu tez tam jedziemy...:eviltong: :eviltong: :eviltong: !
Właśnie wróciła do domu i od razu zaglądam na wątek :-o .
Ulżyło mi ogromnie, że Lorisek już bezpieczny w Niepołomicach :loveu: .
Co do wpisów dla potencjalnych domków - popieram.
Irenaka, przecież trzeba mieć wszystko pod kontrolą. Prawda...;) ?
Dziś mała wpadł po prostu w śpiączkę. Nawet zejść z kanapy nie myśli.
Niech odpoczywa.
Wieczorkiem pędzimy do stajni - dziś chłodniej więc jedziemy obie :loveu: .
Następna piękność "odpowiednio :angryy: " potraktowana przez człowieka.
Dotty tylko w gronie bliskich jej osób no i w w zabawie ogonek trzymam jak border - uniesiony slicznie do góry. W każdej innej sytuacji ma go wciśniętego pod siebie jak tylko można.
Nawet nie chcę wiedzieć, co u tych psinek spowodowało taki uraz :shake: .
Sama się zastanawiam. Taka piękna sunia.
W sobote była z dziewczynami na akcji szukania domku, ale nikt jej nie adoptował :placz: .
Ja mam w domu prawię identyczną sucz i dlatego los Łatki tak mi leży na sercu :roll: !
Wet wam określi to przy pierwszej wizycie.
Proponuję pokazać ją dość szybko, bo pewnie potrzebne będą różne szczepienia. Nie sądzę, aby była szczepiona na cokolwiek :roll: .
No i zastanówcie sie nad sterylką. Koszt spory, ale dożywotni spokój :p .