Super, że mała już po zabiegu. Mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie.
Szkoda, że ten pan to niewypał, ale oczywiście, że domek dla Andzi musi byc sprawdzony i z czystymi intencjami. Jesli on tak bez skrupułów mówi o wyrzuceniu własnego kota, to pewnie schorowanego psa też nie będzie trzymał. A wiadomo, ze w pewnym wieku piesy niestety wymagaja częstszej opieki weta.
Czyli skupiamy się na reklamowaniu Andzi!!!