A le mam dzisiaj poranek .
Puniek wytarzał się w goownie , Kobi się osrał , bo dorwał się do kociego jedzenia i zjadł wszystko , Kropka wpadła w błoto po uszy :mad:
Po powrocie ze spaceru robotnicy robiący wykopy kazali mi zabrać samochody z przed domu , a ja mam 3 śmierdzące psy do wykąpania . Ale już się uporałam . Teraz piorę stertę ręczników po kąpieli , i muszę wyprać wykładziny bo Kobi porobił pieczątki osraną doopą .:angryy: No i umyć podłogi i ...............już nie wiem co jeszcze :placz: A jeszcze muszę iść do wnusia z prezentem mikołajkowym .
:pissed::grab::flop: