po pierwsze zjecia sa takie sliczne! oboje z Dzidkiem juz tak bardzo przywiazalismy sie do Ivuli (tak ja nazywa Dzidek)
ona sama zaczyna wracac do formy! wczoraj wieczorem truchtalismy po osiedlu, ona uwielbia biegac! w kojo lezy rozwalona jak krolowa tylko te tylne nozki jak zwykle przy mordzie :) sluchajcie, jak ona chraapiee!!!! ziemia drzy. nie boi sie odkurzacza, suszarki, nic. tylko lezy spokojnie.
jest strasznie cwana hehz wypluwa tabletki. trzeba chwile przy niej postac i pilnowac. z gnomem zaczynaja sie ladnie bawic, szkoda tylko ze ze wzgledu na sasiada nie moge pozwolic na te harce.