-
Posts
34327 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ziutka
-
Umierał w schroniskowej budzie-teraz w dt. Za TM
Ziutka replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Doszły wpłaty od : Natasza79 15,- Barbara N. 15,- serdecznie dziękujemy :) -
Tomku...kłaniam się w pas za wszystko co zrobiłeś z TZ-tką dla Inki... Jesteście wielcy, dziękuje Wam po stokroć :)
-
Sochaczew - BAKARA I HAWANA - zbieramy na zabieg sterylizacji.
Ziutka replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Ogłosze dzisiaj maluszki ;) -
Melduje się
-
[quote name='malibo57'] Jak przebiegi?[/QUOTE] Czekamy Małgoś na jakieś wieści od Gallegro ;)
-
[quote name='malibo57']Zapytam nieśmiało, co ze "spadkiem" po Ince?[/QUOTE] Tomek miał przesłać zdjęcia do zainteresowanych ludzi i czekamy...
-
Sochaczew - Wstrząsająca historia małej LULU - SZCZĘŚLIWIE ZAKOŃCZONA
Ziutka replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Byłyśmy dzisiaj z Lulu u lekarza, rany się goją :) Ogólnie mała czuje się dobrze - nie ma gorączki i jest radosna pomimo tego co przeszła :( Lekarz przepisał nam maść na szybsze gojenie się ran i zobaczymy jak dalej się będzie goiło... Lulu pozdrawia wszystkie cioteczki :) Lukasku uzupełnij pierwszy post z wpłatami dla Lulu :) Serdecznie dziękujemy wszystkim darczyńcom, którzy wspierają naszą maliznę. -
[quote name='gallegro'] Podeślij proszę kilka fotek, to prześlę zainteresowanemu. W razie wstępnej akceptacji, przekażę kontakt.[/QUOTE] Tomku, chodzi nam o naszą Uzę :) [url]http://www.nero.egonet.pl/?306,uza[/url]
-
[MLB] Kryza - teraz NANA została odebrana właścicielom. Ma dom
Ziutka replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Wieści od pani Kasi : Przepraszam, że się tak długo nie odzywałam, ale ja zaraz na drugi dzień napisałam do Pani maila, tylko że w adresie zgubiłam jedną literkę i dopiero dzisiaj przyszła do mnie wiadomość, że mój list nie został doręczony. A teraz napiszę parę słów o Nanie.Jest po prostu cudowna, taki kochany aniołek do przytulania i całowania. Jest bardzo spokojna, grzecznie czeka, kiedy zostaje sama w domu. Kupiłam jej wygodne posłanko, w którym śpi i wcale nie chce spać w łóżku. Ona w ogóle woli leżeć na podłodze niż na fotelu. Jak jest śpiąca, to sama idzie do drugiego pokoju i tam sobie leży. Nana poznała już swojego nowego kolegę - Atosa. Atos w pierwszej chwili oniemiał, a w drugiej bez pamięci się zakochał. Niestety Nana nie podziela jego entuzjazmu i pozostaje obojetna. Nanka poznała również moją świnkę morską. Co chwila chodziła ją zaczepiać, ale raczej nie miała pokojowych zamiarów. Co do kotów, to jest mały problem, ale myślę że z czasem się to wszystko unormuje. Kocura Nana mija obojętnie, ale kotki nie może znieść w domu. Atakuje ją, warczy i szczeka.Kotka cały czas siedzi w kuchni pod stołem, bo tam Nana nie może jej dostać. Już kilka razy doszło do starcia, ale ja interweniują, bo boję się bezpośredniej konfrontacji. Uważam jednak, że z czasem kotka jej spowszednieje i się po prostu do niej przyzwyczai. Z jedzeniem Nana nie ma kłopotu, ale suchej karmy za bardzo nie lubi. Ładnie chodzi na smyczy, jest czyściutka, załatwia się na dworze. Poza tym widać, że niewiele uwagi poświęcono jej w życiu, bo nie umie się bawić zabawkami i nie zna podstawowych słów, ale to już jest pole do popisu dla nas, żeby nauczyć ją podstawowych komend. Podsumowując mogę stwierdzić, że jest to piesek taki, jakiego sobie wymarzyłyśmy - cichutki, spokojny i grzeczny. Jeśli będzie Pani kiedyś w Skierniewicach, to oczywiście serdecznie zapraszamy do odwiedzenia Nany. Zresztą będziemy w kontakcie, bo będę pisać co u Nany. -
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
Ziutka replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57'] Ale zawalił sie transport i pies nie dojechał na diagnostykę do ortopedy. Załamka:( To była jedyna okazja [/QUOTE] Dojechał...dojechał, odbyła się wizyta... -
Sochaczew - Wstrząsająca historia małej LULU - SZCZĘŚLIWIE ZAKOŃCZONA
Ziutka replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']Czy można małą już ogłaszać?[/QUOTE] Jasza poczekajmy do wieczorka. Na 16.00 jedziemy z małą do dr. Olkowskiego i wtedy będzie wiadome w jakiej jest formie i czy można już szukać domku :) -
Pitek po walkach - wesoły i wrażliwy TWARDZIEL szuka spokojnego domu..!
Ziutka replied to mru's topic in Już w nowym domu
zapisuje watek -
[quote name='gallegro'] Drugi domek (Błonie) wygląda na równie (bardzo) dobry[/QUOTE] No proszę :) moje miasto ;)
-
Sochaczew - UWAGA, uwaga - trzy latające onki- DO ZAMKNIĘCIA
Ziutka replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='zozolina']:placz::placz:I cisza na telefoniku....kurcze....:shake::-(:-(:shake:[/QUOTE] Zozolinko...zadzwoń do tego chłopaka...może mu całkiem z głowy wypadło!!! -
Sochaczew - Wstrząsająca historia małej LULU - SZCZĘŚLIWIE ZAKOŃCZONA
Ziutka replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza'] Jak się ma?[/QUOTE] Narazie Lulu dostaje antybiotyk i ma robione opatrunki żelowe. W środę jedziemy z małą do dr. Olkowskiego na ogólny "przegląd" Lulu i wtedy napiszemy jakie jest konieczne dalsze leczenie. -
Mail od Łukasza :) [COLOR=Purple][B]Uwaga maly elaboracik na temat Julki vel Luski: Zloty pies i strasznyyyyyyyy pieszczoch. W gruncie rzeczy dzialamy w dwoch trybach: tzw. stand by w domu i najchetniej na kanapie, opcjonalnie jeszcze ktos glaszcze i przytula, i tryb tzw.outdoor, gdzie nie ma psa, ktory nie jest najfajniejszym kumplem, moze warczec rzucac sie byleby nie chcial dominowac, ale chociaz troszke pobiegac. Wszyscy sie smieja, ze Luska jest najszybszym psem na polach mokotowskich i rzeczywiscie nie bylo jeszcze psa, ktory ja dogonil, oczywiscie w gre wchodzi kazda kategoria wagowa i wzrostowa. Dziewczeta bardzo duzo czasu spedzaja ze soba i Babel caly czas trenuje Luske na tzw. paroweczki. Umiemy juz siadac, warowac, podawac lapke itp. Akcja pt. wracam do domu, chocby nie bylo mnie 3 minuty, to jest taka radosc jakbysmy sie nie widzieli ze 3 tyg. chyba, z takim spiewem i merdaniem ogona, ze jeszcze nie widzialem psa, ktory taka lambade potrafi odwalic ogonem. Pomysl z wykorzystaniem dlugiej linki do powrotow na komende byl trafiony w sete. Generalnie po godzinnym spacerze na polach Luska wraca do domu z ozorem ciagnacym sie po asfalcie i lapka za lapka, troszke wody i w kimonko, oczywiscie na kanapie. Jest oczywiscie smieciara i caly czas ma ciagotki do zywienia sie na smietnikach, ale pracujemy nad tym, z coraz wiekszym progresem. Hmmmm, tak mniej wiecej od 2- 3 tyg. Luska jest juz tak wyluzowana, ze potrafi siusiac na spacerze nawet 5 razy. Poniewaz remont wciaz trwa, to juz nawet szczeka na robotnikow. Komedia jest w momencie jak jezdza karetki, policja, bo Luska siada i wyje, jak prawdziwy wilczek z lasu ;), moze jakies nieznane korzenie pt. ojciec n/n. Zapraszamy do odwiedzin, bo z kompletnego wyplosza stala sie szczesliwym, no moze jeszcze nie na 100 % pewnym siebie psiakiem. Ciekawe czy byscie ja poznaly, bo ma tak mniej wiecej 500 % normy siersci w porownaniu z tym, jak ja zabieralismy, a ogon to juz taka kita, ze ho ho. Jezeli chodzi o fotki to wszystko wskazuje na to, ze jutro przychodzi majster latac zniszczenia po robotnikach, wiec mam nadzieje, ze jakos w przyszlym tydzniu sie uda. Pozdrawiamy L:)[/B][/COLOR]
-
Zapisuje watek i przesyłam dalej
-
Sochaczew - Wstrząsająca historia małej LULU - SZCZĘŚLIWIE ZAKOŃCZONA
Ziutka replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kamila_s']jak bedzie tekst ..moge pomoc z ogloszeniami:)[/QUOTE] Dziękuje Kamilko, że zajrzałaś :) -
Sochaczew - UWAGA, uwaga - trzy latające onki- DO ZAMKNIĘCIA
Ziutka replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cantadorra']Kurcze, oby jeszcze inny domek sie znalazl dla mamy...[/QUOTE] Znajdzie się napewno :) ogłosimy i się znajdzie. -
Sochaczew - UWAGA, uwaga - trzy latające onki- DO ZAMKNIĘCIA
Ziutka replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57']Mama, być może, też spędzi święta na kanapie - jeśli uda nam się zrobić wizytę w Grójcu. [/QUOTE] W Grójcu ? A ja szukałam kogoś do wizyty w Serocku bo tam miała jechać... To już nie szukać? Bo nie wiem co robić...