To bardzo dobrze, że Sara miała by kolegę Miśka. We dwoje jest znacznie łatwiej być w domu samemy nawet przez tyle godzin. Zresztą jest to standardowa ilość godzin we wszystkich domach, gdzie ludzie pracują na etacie, bo 8 godzin to standard a przecież trzeba jeszcze tam dojechać i wrócić.