[quote name='Kanzaj']I nie tylko Jej! - Cioteczka tak wykombinowała:wink:, że cała banda zamiast obszczekać obcego, to się zaczęła przymialać już przy furtce!:megagrin::lol!::mdrmed::-):Cool!::sweetCyb::bigcool::jumpie::cool3:[/quote]
Ma się te sposoby :razz:
Chciałam naskarżyć na Kropencję, że nie daje Kanzaj żyć. Chodzi za nią krok w krok, cały czas patrzy jej w oczy z oddaniem, dziewczyna nie może nawet w toalecie posiedzieć w samotności! Kropcia wiecznie na kolankach albo pod nogami. Strach się odwrócić, bo Kanzaj wpada na Kropcię, ktora zaraz za nią stoi. A jak Kropencja nie widzi Kanzaj, to zaczyna się uskarżać i płakać i biadoli i biadoli! Biedna Kanzaj :help1: