[quote name='wisela1']Dochodziła 3. O dziwo spałam jeszcze... Na równe nogi postawił mnie wrzask Rexika, Dakotki i Febe.... Zanim zapaliłam światło i pozbierałan zbolałe kości trójka stała w bezpiecznej od siebie odległości nale każde sie darło na swój sposób... Kiedy ja wrzasnełam wszystkie sie zamknęły.. Nie mam pojecia o co poszło, krew się nie polała.... Dakotka cała sie trzęzsła ze strachu, pewnie z nerwów zwymiotowała (chyba pierwszy raz...) Jeszcze nie do końca zgarnęłam w trzech miejscach złobiła qpalka (ładny i zdrowy). Zebrałam i nastawiłam kwausie, a ona wtym czasie zorganizoawała mi tuż pod nogami niezłą kałużę. Posprzątałam, nalałam sobie kawy no i godzinka minęła. Już nie ma po co iść do łóżeczka. Trzeba brać msię za robotę...[/quote]
alez to jakas nieludzka godzina!