Jump to content
Dogomania

salibinka

Members
  • Posts

    5435
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by salibinka

  1. Isadora :loveu: - jestem pod wrażeniem - dziękuję, dziękuję, dziękuję.
  2. Przepraszam, że nie na temat, ale proszę, zajrzyjcie - zapowiadało się dobrze, a teraz już chyba tylko schron :(... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111523[/URL]
  3. [quote name='Isadora7']Link podam jak doszlifuję grafikę bo w nocy robiłam layouty a teraz powoli odpalam co zrobiłam bo następne w kolejce[/quote] Isadora, przelałam Ci 20 zł na poczet allegro. Jeszcze raz dzięki :)
  4. No to się narobiło :crazyeye:. CO tu robić? Mam teraz dwa samce (Bazia na tymczasie), które w dodatku nie za bardzo się akceptują, trzeci nie przejdzie... [B][COLOR=Red]POMOCY!!! Bao nie może trafić do schronu!!! TYLE JUŻ PRZESZEDŁ - nie może trafić z deszczu pod rynnę!!!! [/COLOR][/B]
  5. [quote name='DuDziaczek']napewno ;) Kobix nie da mu zrobic krzywdy trzymam kciuki!!!!! :loveu:[/quote] To na pewno. Tylko co dalej? Klatka jest na kilka dni... Trzeba szukać tymczasu. kobix, napisz coś, dzielna kobieto...
  6. A dobre wieści są takie, że źrenica wraca do normy i nos wreszcie jest wilgotny :)
  7. [FONT=Arial][SIZE=2]"Jest mi bardzo przykro, ale nie mogę przyjąć Bao do domu-jest mi z tego powodu bardzo ale to bardzo przykro, ponieważ mial już wszystko dla siebie przygotowane-od smyczki po miseczkę i zabawki. Mialam pisać do Pani na dniach i prosić o adres gdzie znajduje się psiaczek. Jednak plany uległy gwałtownej zmianie, ponieważ w pobliżu mojej działki znalazłam razem z tatą chorą sunię razem z 3 szczeniaczkami. Suńka wyglądała tak, jakby nie jadła od dłuższego czasu, była wycieńczona i brudna a jej maluchy ledwo się poruszały. Są pod stałą opieką weterynarza ale ich dojście do siebie jeszcze potrwa. Sumienie nie pozwoliło mi zostawić ich na pastwę losu. Przepraszam najmocniej,że nie dalam znać i że zawracałam Pani głowę, ale nie jestem w stanie zapewnić Bausiowi domu. Bardzo nad tym ubolewam, bo zaangażowałam się w to emocjonalnie. Jeśli nie ma Pani do mnie za to urazy proszę o informacje o tych obu pieskach.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Jeszcze raz bardzo przepraszam". Taką wiadomość otrzymałam dzisiaj od Pani z NDM. Odpisałam Jej, że ma wielkie serce i zaprosiłam na forum. [/SIZE][/FONT]
  8. Musi się znaleźć - najlepszy :roll:.
  9. Isadora poświęciła dzisiejszą noc na robienie psiakom allegro. Naszego Bazia również wzięła na warsztat ;). Isadora:Rose:
  10. Pewna wspaniała osoba pomogła nam i Bazio ma [B]wysłane ogłoszenia do Kundla Burego oraz Gazety Wyborczej [/B] :) Dziękujemy :loveu:
  11. "[quote name='elik']Dzięki Kobix :lol: Sabinko, podaj sposób w jaki chętni mogą wspomóc finansowo Bazylka. To moja sympatia, bardzo podobny do mojej poschroniskowej Belusi. Wieczorem wkleję jej zdjęcie.[/quote]" elik, dziękuję Ci z całego serca w imieniu Bazia. Napiszę na PM nr konta. Koniecznie wklej zdjęcie Belusi :loveu:
  12. Tu nie ma wyboru - jeśli nie da sie zapewnić Satiemu opieki poza domem :shake:. Obroża elektryczna nie zapewni bezpieczeństwa. Nie wiem, jest tu kilka fundacji, może można by poprosić o pomoc... o jakieś miejsce dla niego. Jest dziecko - nie ma już marginesu na błąd. A Twoja córeczka nie może żyć w strachu. Nicol, apeluję, dziecko i pies nie mogą przebywać w jednym domu. Bardzo mi przykro...
  13. Wet... wspaniale :). Bao zabezpieczony.
  14. ewelinka_m, dziękujemy z całego serca za wszystkie ogłoszenia :loveu: kobix, przekazano mi wypowiedź dr Stefanowicza (nie ja z Nim koresponduję). Reszta Jego wypowiedzi to wyrażenie radości z powodu drugiego, zdrowego oka ;) oraz pozdrowienia i zwroty personalne (które ze zrozumiałych względów pominę). Plan pojechania do Arki jak najbardziej pozostaje w mocy. Źrenica prawego oka jakby się nieco zmniejszyła. Bazio ożywił się ostatnio i mam wrażenie, że dopiero poznamy jego potencjał ;).
  15. Dostałam opinię dr Stefanowicza - cytuję: "(...) Jeśli opis jest zgodny z rzeczywistością, to zarówno ocena stanu jak i rokowania i leczenie są prawidłowe. Niestety odklejonej siatkówki u psa nie da się przykleić ponownie i przywrócić jej funkcji. Opis brzmi wiarygodnie i postępowanie z pieskiem też była raczej dobre (...)"
  16. [quote name='Nicol']Satouś jedzie jutro rano na 3 dni do znajomej do przytuliska, będzie tam w kojcu. Strasznie mi ciężko, ale boje się zostać z nim sama :-(, a mój TZ wyjeżdża i wróci w piątek. Mam nadzieję, że przez te trzy dni dojde do siebie i będę w stanie podjąć jakąś decyzje. Czytając Wasze posty i czasami wierzyć mi się nie chce że to wątek o moim ukochanym psie :shake:.... Nicol, strach i bezradność są niezależne od nas. Podobnie poczucie winy. Ale sposób radzenia sobie z nimi - tak. W tej sytuacji wyjazd do przytuliska jest koniecznością. Zróbcie wszystko, co w Waszej mocy - wykastrujcie i zróbcie badania, być może Sati ma szanse na nowy dom. Jednak pies nie może do Was wrócić. Trzymaj się.
  17. Podnoszę - TO BARDZO PILNE!!! [B]"mam też prośbę do osób z Kielc i świętokrzystkiego-czy ktoś może mi WYPOŻYCZYĆ DUŻĄ KLATKĘ dla psa-kaleki( w zastaw mogę dać 1 ,2 lub więcej psów:evil_lol:)[/B]to niestety warunek by pies mógł być choć u mnie przetrzymany ...inaczej go pożre mój domowy,a ja nie wyjdę z domu na 5 minut.to warunek bym go wogóle mogła zabrać od weta do siebie... [B]PILNE!!! i konieczne[/B] czy ktoś może w ten sposób przysłużyć się do ratowania kaleki??[/quote]"
  18. Pani uprzedzała wcześniej, że trochę to potrwa. Sprawiała bardzo pozytywne wrażenie. Może dzisiaj...
  19. Nicol, moim zdaniem pies absolutnie nie może z Wami zostać. W tym punkcie nie może być żadnej dyskusji. Jest dziecko, które w tej sytuacji znajduje się w niebezpieczeństwie. Wszelkie działania na rzecz psa - kastracja, badania, ew. szukanie domu - i wszelkie dyskusje dot, jego losu - tak, ale najpierw bezwzględnie BEZPIECZEŃSTWO. Jeśli warczy nawet na męża - jego obecność może nie wystarczyć. Pies powinien być w hotelu. Proszę nie kierować się emocjami i poczuciem winy wobec psa. Proszę zapewnić całkowite bezpieczeństwo córce i sobie. Potem reszta.
  20. kobix, 50 zł od jotpeg dotarło - dziękuję.
  21. kobix, nie p-szaj ;). Wiele robisz dla zwierząt - to wymaga czasu. Mnie zastanawia to, że po atropinie, w czasie badania, ta źrenica reagowała na światło. Oboje lekarze (dr Adamska obecna przy badaniu i dr Komenda) stwierdzili, że to nic nie znaczy, ale... (Bez atropiny nie reagowała) I jeszcze jedno. Do tej pory źrenica wygląda tak, jak zaraz po zaaplikowaniu atropiny - jest mocno rozszerzona. Martwi mnie to, czyżby miało tak zostać...
  22. Przyznam, że trochę sie tego pozostawienia obawiałam (to mój pierwszy tymczas), ale na szczęście niepotrzebnie. Bazio nie jest sam i będzie już tylko lepiej :)
  23. Może chodzi o te niedokończone sprawy rodzinne. Może jest w trakcie. Powinna odpisać w najbliższym czasie. Bądźmy dobrej myśli:roll:.
  24. Zrobione, mam nadzieje, że dotrze. Pewnie troche to potrwa (duże rozmiary plików załącznika).
×
×
  • Create New...