wróciła nocna zmiana poszukiwaczy , ja i mój Tz , bez skutku..
potrzebny jest nam jeden sygnał o Blondusi..
ja mam cichą nadzieję ,że może ktoś się nią zajął
ogromny teren , ale poczekajmy aż plakaty zrobią swoje , ludzie z psami , panie karmiące kotki ,
strona znalezionych psów na Paluchu miała dziś awarię
też pamiętam ratlerkę ,która krążyła na Woronicza...
czy Blondi poleciała tak przed siebie , szybko , z podkulonym ogonem ? próbuję wejść w jej myśli ...gdzie ona tak pognała ...
wiem ,że była tylko jeden dzień u tych państwa , ale tak naprawdę nie zna nic innego w W-wie , może krąży tam jednak...
musimy być dobrej myśli , bo co nam pozostaje ..? nie możemy się załamać
trzeba też przeglądać ogłoszenia w necie o znalezionych psach , to bardzo ważne , wszystko jest ważne tak naprawdę ...