no ostatnim razem jako jedyny powód oddania psa podano brak środków na jego utrzymanie czyli kryzys finansowy a został oddany bo załatwiał sie w domu, szalał, terroryzował koteczka i troche opiekunów
adopcje kajtka zawsze beda u mnie wywoływać drżenie serca on musi iśc do osób konsekwentnych, które dadza rade z jego fochami i wymuszeniami mam nadzieję ze to bedzie dom ostateczny bo wiem że gdy u Oli zwolni sie miejsce weżmie inna bidę a co bedzie w razie zwrotu? fundacja poczuwać się bedzie do odpowiedzialności za psa?