Pewnie jest w szoku,my w Łodzi mamy w schronisku Nelka bez lewej przedniej nogi,chłopak śmiga jak torpeda ;) tylko nie jest adopcyjny :( mam nadzieję ,że odpowiedzialna osoba,kiedys sie znajdzie,bo co to za życie w schronie?
Trzymam kciuki za Jeżynkę,biedna kruszynka