prze telefon to można dużo,prze mejl jeszcze wiecej ,nawet rezydencje miec mozna i mnóstwo chęci do zabrania psa ze schroniska,gorzej z ruszeniem dupy po psa :shake:
ja bym chętnie mu czysciła te uszy i wkraplała preparat,ale wejsc tam nie mogę,a wyjmowac go codziennie tez nie da rady bo pielegniarze sie burza i nie wiadomo czy by mu nie groziło pogryzienie
dzisiaj byłam w schronisku i psy znów miały syf a na dodatek dokoptowano tam jeszcze jednego Onkowatego :( facet ,który sprzatał boksy koło parkingu ominął klatke Alepa I wołgi na co zwróciłam uwage Pani Dyrektor, jutro sprawdze czy tak jak obiecała wsatwili tam jeszcze jedna palete ,żeby psy miały po czym chodzic i gdzie sie połozyc oprócz budy,co przy tych temperaturach jest niezbędne
to jest sunia jak marzenie, przepiekna,aksamitna sierśc ,taka słodka przylepa ,całuje prze kraty i wierz,wierzy w człowieka,który ją opuścił i skazał na schronisko:placz::placz::placz:
to jest sunia,która chce ale nie może przekonac się do ludzi :(może chociaz DT? niech się oswoi, bo skończy żywot w schronisku a tego przeciez nie chcemy!!!!
wiadomośc od Pani Anny spod Bonn:
wszystkie psy czuja sie dobrze. Homer pojechal juz do domu. Dzis jedzie do Kliniki w sprawie oczu. Bedzie dokladnie badany. Monika nie ma problemow, nowe suczki zgadzaja sie dobrze z jej psami.. :multi::multi::multi: