cały urok w tej nieprzewidywalności :) choć czasem można to ogranąć, ja Dajmona trzymam za szelki kiedy wychodzimy z windy, biore na rece kiedy jedziemy z kimś w windzie, nie wchodzę do windy kiedy sa w niej wiecej niż 2 osoby, trzymam dajmona krótko na smyczy bo rowery auta ludzie ptaki psy koty, nie wiadomo komu nie przepuści, a na 100% nie przepuści intruzom, co wchodza do naszego mieszkania, a jeża Edka, co grasuje po naszych skwerach i chodnikach nie zauważa, mało by sie o niego nie potknął - jak to możliwe nie mam pojęcia
na tle Dajmona Lisek wypada dobrze (lub blado, w zależności od punktu widzenia)