ktoś dobrze napisał, że każdy rpzypadek psa na łańcuchu to sprawa indywidualna. jest różnica pomiędzy metrowym łańcuchem, a takim o wiele dłuższym. jest różnica jeśli pies jest uczepiony cały dzień i spuszczany w nocy lub o zgrozo!!!! wcale, a takim który jest wyprowadzany z łańcucha 2 razy dziennie na pobieganie. i kolejna różnica-pies nałańcuchu który ma budę i jeszcze jedno pomieszczenie, w którym zależnie od pory roku może się ogrzać lub ochłodzić, a psem który ma marną niewyściełaną i brudną budzinkę...
nie można ot tak po prostu wyrokować słysząc słowo łańcuch. za mały kojec to jest tragedia! kraty jak w schronisku, brak kontaktu z człowiekiem. to jest dramat według mnie.